Mandatem karnym zakończyła się kontrola przeprowadzona ostatnio przez Straż Miejską we Wrocławiu. Mieszkaniec palił w piecu czym się da, trując swoich sąsiadów.
Strażniczki z Oddziału Patrolowo – Prewencyjnego Straży Miejskiej Wrocławia skontrolowały piwnicę jednego z bloków przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu. Okazało się, że właściciel palił w piecu m.in. wkrętami, a także drewnem, które pochodziło z rozbiórek.
- Funkcjonariuszki znalazły w bezklasowym palenisku istne perełki; gwoździe, wkręty, deski lakierowane i porozbiórkowe. W składowanym materiale nie było niczego dozwolonego do spalenia. Zgromadzono m.in. drewno porozbiórkowe, malowane, impregnowane, lakierowane z elementami metalowymi, co absolutnie nie nadaje się do termicznego przekształcenia - podaje Straż Miejska we Wrocławiu.
Kontrola zakończyła się mandatem karnym w wysokości 300 zł, wystawionym z art. 191 ustawy o odpadach. Mówi ona o tym, że kto termicznie przekształca odpady poza spalarnią odpadów lub współspalarnią odpadów, podlega karze aresztu albo grzywny.
- Niestety nadal mierzymy się z nieprawidłowościami w tym zakresie. Nie do końca można to zrzucić na brak wiedzy w temacie, częściej jest to po prostu brak chęci, czy zasada „a może się uda, kto to sprawdzi” - dodaje straż.
Przypominamy, że kontrole straży na wrocławskich osiedlach nadal trwają. Jutro, 9 marca odbędą się na Strachocinie i Ołbinie. Potrwają do 12 marca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze