Reklama

Wrocław: Młoda kobieta zmarła w policyjnej celi. Przez dwa miesiące nikt nie zawiadomił rodziny

03/12/2023 20:52

31-letnia Malwina F. zmarła w policyjnej celi we Wrocławiu następnego dnia po tym, gdy została zatrzymana za sklepową kradzież. Sekcja zwłok wykazała, że mogła zostać pobita. O dramacie przez dwa miesiące nikt nie poinformował jednak rodziny kobiety. O tym, że młoda wrocławianka nie żyje, jej bliscy dowiedzieli się dopiero po dwóch miesiącach, gdy chcieli zgłosić jej zaginięcie.

Tę wstrząsającą historię ujawnili w niedzielę dziennikarze programu "Państwo w państwie" w Polsacie. To już kolejna z całej serii zagadkowych śmierci osób zatrzymanych przez wrocławską policję. Tym razem ofiarą padła 31-letnia Malwina F.


Młoda kobieta pochodząca ze Świdnicy na początku maja została zatrzymana przez policję. Przyłapano ją na sklepowej kradzieży w jednym z wrocławskich sklepów. - Kobieta twierdziła, że źle się czuje. Mówiła policjantom, że może być w ciąży. Ci zawieźli ją więc do lekarza. Ten jednak stwierdził, że nie ma przeciwskazań do umieszczenia Malwiny F. w izbie zatrzymań - ustalili dziennikarze. Wrocławianka trafiła do celi. Na prośbę pani Malwiny, o jej zatrzymaniu powiadomiono rodzinę. Następnego dnia kobieta zmarła. - Sekcja zwłok wykazała, że mogła zostać dotkliwie pobita - twierdzą reporterzy "Państwa w państwie". Ale postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci zostało umorzone przez prokuraturę.

Reklama

O śmieci zatrzymanej kobiety nikt nie powiadomił rodziny. 


Bliscy byli przekonani, że 31-latka przebywa w zakładzie karnym przy Kleczkowskiej we Wrocławiu. Ale gdy po kilku tygodniach chcieli się z nią zobaczyć, okazało się że kobieta nigdy tam nie trafiła. Gdzie więc jest? Dlaczego nie kontaktuje się z bliskimi? Rodzina zaczęła szukać. Bez efektów. Matka Malwiny F. postanowiła zgłosić jej zaginięcie. Wtedy usłyszała od policjantów szokującą wiadomość: "Malwina od dwóch miesięcy nie żyje".


W jakich okolicznościach zmarła wrocławianka? Dlaczego nikt nie powiadomił o śmierci bliskich? Policja w tej sprawie odesłała dziennikarzy Polsatu do prokuratury, prokuratura - do policji.

Reklama

- Zaraz po śmierci ta sprawa stała się śledztwem, a wszystkie akta trafiły do prokuratury, tak więc nie mogliśmy tego zrobić – stwierdza st.asp. Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. - O śmierci osoby zatrzymanej lub osadzonej informuje policja - odpowiada Anna Placzek-Grzelak, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.



 


g

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości