Czy troskę o wizerunek kościoła można porównać z kreowaniem wizerunku korporacji? Jak kościół powinien postępować w sytuacjach kryzysowych oraz czego świeccy oczekują od kaznodziejów - to tylko niektóre tematy poruszane w czasie ogólnopolskiego sympozjum, "Kościół - Komunikacja - Wizerunek", które w poniedziałek odbyło się we Wrocławiu.
Wprowadzając w tematykę obrad abp Józef Kupny przywołał nauczanie papieża Franciszka, podkreślając, że niedopuszczalne jest zatrzymanie wiary tylko dla siebie. - Logika jest prosta: przyjmuję, by przekazać dalej - mówił metropolita wrocławski, a cytując dzieło św. Augustyna "De doctrina christiana" hierarcha zaznaczył, iż nie można dopuścić do sytuacji, w której głosiciele kłamstwa potrafiliby przedstawić je w formie atrakcyjnej i pociągającej dla słuchaczy, podczas, gdy głosiciele prawdy prezentowaliby ją w sposób usypiający i nudny.
W pierwszej części sympozjum prelegenci zastanawiali się nad kłopotami kościoła z wizerunkiem, tabloidyzacją życia kościoła w mediach oraz analizowali w jaki sposób kościół był i jest ukazywany w telewizyjnych serwisach informacyjnych. - Prawdziwy wizerunek kościoła jest z natury rzeczy pociągający - mówił ks. prof. Andrzej Draguła z Zielonej Góry, dopowiadając, iż kościół ma być uobecnieniem Chrystusa w świecie i zauważając, że problemem w tym kontekście jest niewiara dzieci kościoła.
- Wiara rodzi się z tego, co się słyszy, wiarygodność mówiącego z tego, co się widzi - stwierdził prelegent, podkreślając konieczność spójności pomiędzy głoszoną nauką a działaniami członków kościoła.
Analizując obraz kościoła w serwisach informacyjnych prof. Aleksander Woźny z Uniwersytetu Wrocławskiego zestawił obrazy z pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski prezentowane w Telewizji Polskiej oraz w jednej z włoskich stacji. Zwrócił przy tym uwagę polegającą na wycinaniu w polskich przekazów zdjęć tłumów, a zatrzymywaniu uwagi jedynie na papieżu.
- Na ile zmienił się sposób prezentowania Kościoła w serwisach informacyjnych? - pytał profesor, tłumacząc, iż manipulacja, którą stosowano w czasach PRL-u miała charakter bardzo prosty. - Obecna jest bardziej subtelna - mówił. - To przemyślana gra - dodał, prezentując fragmenty programów informacyjnych i analizując zachowania prezenterów.
Druga część sympozjum poświęcona była zarządzaniu kryzysowemu w Kościele, pracy rzeczników prasowych kościelnych instytucji oraz wykorzystania serwisów internetowych przez polskie parafie i zakony. Głos zabierali księża Józef Kloch i Robert Nęcek oraz dr hab. Monika Przybysz.
Sporym zainteresowaniem cieszył się wykład prof. Jana Miodka pt. "Nie obmyślać kazań przy goleniu. O języku współczesnego kaznodziejstwa". Znany językoznawca wytykał błędy polskiego duchowieństwa, wśród których znalazły się: nieodmienianie nazwisk, hiperpoprawność, monotonny styl głoszonych kazań oraz korzystanie z tzw. gotowców.
- Nawet gdyby człowiek się pokłuł szpilką, to po dwóch minutach jego myśli są nad Odrą, Bugiem i Wisłą, ale nie w kościele - mówił krytykując księży czytających z kartki "na jednym tonie" swoje kazania.
Tym, co najbardziej jednak razi dziś w odbiorze kazań w polskim kościele, zdaniem prelegenta, jest dominacja taniego moralizmu. Prof. Jan Miodek skrytykował pojawiające się jako główne tematy kazań ideologię gender, zapłodnienie in vitro, czy antykoncepcję.
- Zostawcie coś sumieniu katolika i katoliczki - apelował do duchownych, dopowiadając, że tego rodzaju eksponowanie jednej tematyki może prowadzić do kompletnego ośmieszenia nauczania kościoła. - Chrześcijanie są odpowiedzialni za poziom nadziei w świecie - mówił profesor, dodając: - Chrześcijaństwo to zaufanie drugiemu człowiekowi.
Stawiał przy tym pytania: - Co zrobić i jak zakopać te dzielące Polaków rowy nienawiści, przy których to, co było przed 1989 r. wydaje się niewiele znaczące? - Co zrobić, żeby ludzie zaczęli sobie nawzajem ufać? Puentując zaś profesor przyznał: - Chciałbym, by w sferze treści wygłaszający kazanie dawał mi wiarę w drugiego człowieka, ufność wobec drugiego człowieka i chrześcijańską nadzieję.
W sympozjum wzięło udział kilkadziesiąt osób z całej Polski. Wśród nich byli rzecznicy prasowi różnych instytucji kościelnych, a także klerycy m.in. z Kielc oraz z Lądu nad Wartą. Organizatorami spotkania byli Fundacja "Obserwatorium Społeczne" oraz Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze