Ponad 5,1 proc. netto w skali roku wynosi oczekiwana rentowność inwestycji w mieszkanie na wynajem we Wrocławiu. To niemal o prawie pół punktu procentowego więcej niż średnia dla pozostałych polskich miast badanych przez ekspertów i analityków rynku nieruchomości.
Od wiosny 2010 r. Home Broker i Domiporta.pl badają rentowność najmu na największych rynkach mieszkaniowych w Polsce. W ostatnim czasie zaobserwowano zdecydowany wzrost opłacalności takiej operacji. Pół roku temu przeciętna dla siedmiu badanych miast wynosiła 4,21 proc. netto w skali roku, dziś jest to 4,78 proc. W tym czasie zanotowano wzrost rentowności we wszystkich miastach poddawanych analizie.
Od dłuższego czasu najatrakcyjniej wygląda inwestycyjny zakup nieruchomości w Gdańsku. Ostatni raz inaczej było we wrześniu 2014 roku, kiedy to wyższą rentowność oferował Wrocław. Według najnowszych danych kupując w Gdańsku mieszkanie na wynajem można liczyć na zysk na poziomie 5,64 proc. w skali roku w ujęciu netto. We Wrocławiu na 5,12 procent.
Według statystyk najwięcej zarobić można na najmie w Gdańsku, ale to Warszawa jest największym rynkiem w Polsce. Oczekiwana rentowność najmu w stolicy wynosi 5,27 proc., a zaletami stolicy są m.in. płynność i zróżnicowanie oferty. Oczywiście mieszkania w Warszawie są najdroższe, ale i stawki najmu znajdziemy tu najwyższe.
Warto jednak pamiętać, że każde z miast oferuje zróżnicowane spektrum nieruchomości, w które można zainwestować. W samej Warszawie da się kupić dwupokojową nieruchomość za 160-180 tys. zł, a znajdziemy i luksusowe apartamenty za które trzeba zapłacić kilka milionów złotych. Oczywiście stawki najmu też będą się proporcjonalnie różnić.
Nawet miasta z najniższą oczekiwaną rentownością najmu oferują znacznie więcej niż bankowe depozyty. 4 proc. netto rocznie to niemal dwa razy więcej niż stawki, jakie można otrzymać na lokacie. Warto tu jednak pamiętać, że w przypadku lokaty z góry wiadomo kiedy i ile zarobimy. Ma ona datę zapadalności i określone oprocentowanie.
Kupując mieszkanie na wynajem trzeba liczyć sięm.in. z możliwymi problemami ze znalezieniem najemców i wydatkami związanymi na przykład z remontami mieszkania.
Średnie stawki to obraz rynku, który oznacza, że są osoby, które zarobią mniej i są tacy, których zyski będą wyższe. Mało kto kupuje przecież mieszkanie za średnią cenę w danym mieście, różnie wyglądają też negocjacje pomiędzy najemcą a wynajmującym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze