1,6 miliarda złotych - to łączne długi spółek komunalnych Wrocławia według danych na koniec czerwca 2022 roku. Sama gmina na koniec pierwszego półrocza miała 3,6 mld długu. Gdy doliczyć do tego kolejne pół miliarda, jakie planuje pożyczyć jeszcze w tym roku na załatanie dziury budżetowej, okaże się że łączny dług Wrocławia zbliża się już do poziomu jego rocznego budżetu.
Jak potężne to kwoty, wystarczy proste przeliczenie - na każdego mieszkańca stolicy Dolnego Śląska przypada statystycznie aż 8900 złotych miejskiego zadłużenia. Wrocław musiał ujawnić wszystkie swoje zobowiązania, bo chciały tego banki, od których miasto chce pożyczyć kolejne pieniądze.
Tylko cztery miejskie spółki - Wrocławskie Inwestycje, ARAW, WKS Śląsk Wrocław i SIM Wrocław nie miały na koniec czerwca żadnych długów. Na największym minusie było MPK Wrocław, które nie dość że miało ponad 413 mln zadłużenia, to jeszcze poprzedni rok zamknęło stratą ponad 37 mln zł. W czołówce dłużników jest też MPWiK (ponad 410 mln zadłużenia), ale ta spółka przynajmniej wypracowała w ubiegłym roku 52 mln zysku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze