Aż 1569 mieszkańców Dolnego Śląska zachorowało w 2024 roku na przenoszoną przez kleszcze boreliozę. To rekord. Rok wcześniej chorych było 1052, a jeszcze 5 lat temu - tylko 407. To oficjalne dane sanepidu. Zaczyna się właśnie sezon największej liczby zachorowań. Jak miasto walczy z kleszczami, których mamy prawdziwy wysyp? Radzi, by ubierać długie spodnie.
Park Szczytnicki, Kowale, okolice Jagodna i Wojszyc, Osobowice, Stabłowice, Maślice, Pawłowice - według internetowej mapy kleszczy, w tych okolicach we Wrocławiu jest ich w tym roku najwięcej. Ale specjaliści podkreślają, że można je spotkać nawet w samym centrum miasta - nie tylko w parkach, lasach czy na działkach.
Jak poważny staje się to problem, pokazują oficjalne dane. Sanepid z roku na rok notuje na Dolnym Śląsku coraz więcej zakażeń boreliozą - chorobą, która może nas zaatakować wyłącznie po ukąszeniu kleszcza. W 2024 roku zachorowała na nią rekordowa liczba aż 1569 mieszkańców naszego województwa. Rok wcześniej chorych było 1052, a jeszcze 5 lat temu - tylko 407. Dla 81 Dolnoślązaków choroba skończyła się w ubiegłym roku pobytem w szpitalu, u 46 pacjentów lekarze stwierdzili neuroboreliozę, czyli postać choroby atakującą nerwy.
Jak Wrocław walczy z kleszczami? Nie walczy! - W zakresie ograniczania kleszczy miasto nie prowadzi żadnych działań ograniczających - przyznaje wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska, którą do tablicy w tej sprawie wywołali już wczesną wiosną miejscy radni.
- Wieloletnie badania nad różnymi rozwiązaniami, które mogłyby w naturalny sposób ograniczać populacje kleszczy, nie pozwoliły na wypracowanie standardu przy użyciu metod biologicznych przyjaznych środowisku, w przeciwieństwie do komarów. W naturalnym środowisku występuje wielu naturalnych wrogów kleszczy w tym m.in. bakterii grzybów, owadów, ptaków. Zastosowanie środków chemicznych, które nie działają wybiórczo, a ze względu na budowę kleszcza wymagałoby użycia bardzo dużej dawki środka bójczego, co oddziaływałoby szkodliwie na środowisko. W miejscach zastosowania mogłoby dojść do zubożenia bioróżnorodności - argumentuje.
A dla mieszkańców Renata Granowska ma radę: - Na chwilę obecną pozostają nam działania prewencyjne: odpowiednia odzież, stosowanie dostępnych repelentów, zabezpieczanie naszych czworonożnych przyjaciół oraz dokładne oglądanie swojego ciała po powrocie ze spacerów.
W Polsce około 15 procent kleszczy jest zarażonych bakteriami wywołującymi boreliozę. Do zakażenia dochodzi, gdy zarażony kleszcz ukąsi człowieka i będzie ssał krew przez co najmniej 12-24 godziny. Bakterie przechodzą wtedy ze śliny kleszcza do organizmu gospodarza. Oznacza to, że szybkie usunięcie pasożyta znacznie zmniejsza ryzyko zachorowania. Borelioza nie przenosi się z człowieka na człowieka. Nie można się nią zarazić przez kontakt z chorym ani drogą kropelkową.
Przebieg boreliozy dzieli się na trzy fazy. Nie wszyscy chorzy przechodzą przez wszystkie etapy, a objawy mogą być bardzo różne.
Rozpoznanie boreliozy opiera się na objawach klinicznych oraz badaniach laboratoryjnych. Lekarze wykonują testy wykrywające przeciwciała przeciwko bakteriom Borrelia. Trzeba jednak pamiętać, że przeciwciała pojawiają się dopiero po kilku tygodniach od zakażenia. Podstawą leczenia są antybiotyki. W pierwszej fazie choroby stosuje się zazwyczaj doksycyklinę przez 14-21 dni. Skuteczność takiego leczenia przekracza 95 procent. W zaawansowanych przypadkach konieczne może być podawanie antybiotyków dożylnych przez kilka tygodni.
Im wcześniej rozpocznie się leczenie, tym lepsze są rokowania. Wczesna borelioza niemal zawsze kończy się pełnym wyzdrowieniem. W późnych fazach choroba może pozostawiać trwałe następstwa.
Nieleczona borelioza może prowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych. Najczęstsze to przewlekłe zapalenie stawów, szczególnie stawów kolanowych, które może prowadzić do ich trwałego uszkodzenia. Powikłania neurologiczne obejmują zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, uszkodzenia nerwów obwodowych, zaburzenia pamięci i koncentracji. W niektórych przypadkach dochodzi do zaburzeń rytmu serca, które mogą stanowić zagrożenie życia. U części chorych rozwijają się przewlekłe zmiany skórne, w tym zanikowe zapalenie skóry, które prowadzi do jej ścieńczenia i zmiany koloru.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Wystarczy regularnie kosić trawę, to już połowa sukcesu. Wrocław jest tak zapuszczony, że trawy w wielu miejscach są powyżej pasa. A to raj dla kleszczy.