Figlarnia i nieprzewidywalna komedia, kolejna część kultowego cyklu „Matrix”, nowe filmy Pedro Almodovara i Woody’ego Allena, a także powrót zdobywcy Oscara – aktora Joaquina Phoenixa. Polecamy filmy, na które warto się wybrać do kina w noworoczny weekend.
Kina Helios (Magnolia i Bielany Wrocławskie) będą 1 stycznia czynne od 12:30, Cinema City (Wroclavia, Korona) i Kino Nowe Horyzonty od 13, Multikino w Pasażu i OH Kino w Arkadach od 14, Dolnośląskie Centrum Filmowe od 15.
Wśród kinowych premier m.in. „Licorice Pizza” – najnowszy film Paula Thomasa Andersona, reżysera takich produkcji jak „Nić widmo”, „Boogie Nights” czy „Mistrz”. – Historia toczy się na początku lat siedemdziesiątych w dobie wolności, eklektycznej mody i rewolucyjnej muzyki – czytamy w opisie tej produkcji.
W weekend w Dolnośląskim Centrum Filmowym i Kinie Nowe Horyzonty przedpremierowo będzie można zobaczyć m.in. „hołd na cześć kobiet skreślony czułą i wprawną ręką” Pedro Almodóvara i „C’mon C’mon” Mike’a Millsa z Joaquinem Phoenixem („Joker”) w roli głownej.
W niedzielę o 20:30 w Kinie Nowe Horyzonty pokazany zostanie natomiast norweski kandydat do Oscara – „figlarna i nieprzewidywalna” komedia „Najgorszy człowiek na świecie” w reż. Joachim Triera.
Co jeszcze jest w repertuarze? Chociażby „Matrix: Zmartwychwstania”, czyli czwartą część kultowego cyklu. – W nowym obrazie powracają aktorzy z poprzednich części – Keanu Reeves i Carrie-Anne Moss – w rolach słynnych postaci Neo i Trinity – czytamy w opisie tej produkcji.
Bohaterem „Hiszpańskiego romansu” – nowej komedii Woody’ego Allena jest natomiast znawca kina, który pojechał z żoną na festiwal filmowy do San Sebastian i odkrył, że jego żona woli młodszych i bardziej utalentowanych mężczyzn. – Bohater spotyka uroczą hiszpańską kardiolożkę, która, jak się okazuje, także żyje w nieudanym małżeństwie. Czy ta dwójka będzie w stanie sobie wzajemnie pomóc? I co ważniejsze, czy Mort przekona się do współczesnego kina? – można przeczytać w opisie filmu Allena.
„Odkupienie” to z kolei dramat opowiadający o dwóch małżeństwach, które spotykają się w przykościelnej sali konferencyjnej. – Okazuje się, że pary są rodzicami chłopców, którzy brali udział w krwawej szkolnej strzelaninie. Jeden był ofiarą, drugi – napastnikiem – czytamy w zapowiedzi tej produkcji.
W kinach wciąż można oglądać nostalgiczny film o Szczepinie lat 90-tych, a przede wszystkim szczera, autobiograficzna opowieść autorstwa wrocławskiego reżysera. „Powrót do tamtych dni” jest nie tylko listem miłosnym do miłosnych czasów, ale przede wszystkim do ojca-alkoholika. – W scenariuszu zainteresował mnie przede wszystkim portret czasów mojej młodości, czyli lat 90. i to, że mogliśmy pokazać widzom sklep Pewex, wypożyczalnię kaset wideo, klocki lego czy grę w kapsle. To była dla mnie wielka frajda i bardzo się cieszę, że będą mógł pokazać moim dzieciom, jak wyglądało moje dzieciństwo. Poza tym trudność tej roli i skala stojących przede mną zadań były jednym z największych, jakie w życiu dostałem – mówi w rozmowie z tuWroclaw.com Maciej Stuhr.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze