To miał być udany debiut Adama Nawałki w roli selekcjonera reprezentacji Polski. A wyszło tak, że piętnastu facetów wkurzyło 42 tys. widzów na stadionie we Wrocławiu i kilka milionów przed telewizorami. Bo po kiepskim meczu Polska przegrała towarzyskie spotkanie ze Słowacją 0:2.
Blisko 41 tys. - to liczba piątkowego wieczoru. Tylu właśnie widzów wybrało się do Wrocławia na mecz biało-czerwonych z reprezentacją Słowacji. Takiej frekwencji na nowym wrocławskim stadionie nie widziano od wakacji, gdy Śląsk walczył z hiszpańską Sevillą w eliminacjach Ligi Europy. Wtedy nadzieje też były spore, a skończyło się na blamażu. We Wrocławiu udanie przygodę z polską kadrą miał rozpocząć trener Adam Nawałka, a skończyło się podobnie - na rozczarowaniu, niedosycie i gwizdach z trybun.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze