44-letni wrocławianin usłyszał zarzuty pobicia swojej nastoletniej córki. Przy mężczyźnie znaleziono też narkotyki. Sąd zdecydował o aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące. Mężczyźnie grozi kara do 8 lat więzienia.
– Dzielnicowy z Komisariatu Policji Wrocław-Krzyki odwiedził wraz z pracownicą Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej kobietę, która – jak się okazało – pilnie potrzebowała pomocy. Kiedy policjant pukał do drzwi jej mieszkania, zdążyła wrócić ze swoją córką ze szkoły – mówi sierżant Aleksandra Rodecka z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Nauczyciele zauważyli na jej cie ciele ślady pobicia o dlatego zawiadomili jej mamę, policję oraz inne instytucje. – Kobieta bardzo obawiała się sytuacji, która może nastąpić po powrocie jej partnera do domu. Dlatego też policjant natychmiast zabrał ją oraz dziecko do komisariatu przy ulicy Ślężnej, gdzie otrzymały wsparcie oraz przeprowadzono niezbędne czynności procesowe z ich udziałem – relacjonuje funkcjonariuszka.
W tym czasie do miejsca ich zamieszkania pojechali policjanci i zatrzymali 44-latka, gdy ten pojawił się w mieszkaniu. Mężczyzna usłyszał zarzuty pobicia dziewczynki i posiadania przy sobie narkotyków. Znaleziono przy nim kilka porcji marihuany.
Decyzją sądu wrocławianin został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu kara do 8 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze