Niedawno zakończyła się renowacja elewacji zabytkowego budynku poczty przy ul. Skoczylasa. Jej efekty wzbudziły popłoch wśród mieszkańców oraz miłośników historii i architektury. Czy słusznie? Okazuje się, że tak.
Sgraffito, będące charakterystycznym elementem dekoracyjnym narożnego budynku poczty, widoczne od strony ulicy Skoczylasa, jest wizualizacją sceny wkroczenia króla Prus Fryderyka II do Zamku w Leśnicy w czasie wojny w 1757 roku, tuż po bitwie pod pobliską Lutynią, w której Prusy pokonały Austrię. I choć po remoncie elewacji poczty zupełnie zmieniło kolorystykę i jest słabo dostrzegalne, inwestor oraz urząd miasta zapewniają, że wszystko jest w najlepszym porządku. Czy aby na pewno?
Marta Gołębiowska: Renowacja sgraffita na budynku zabytkowej poczty w Leśnicy wzbudziła ostatnio mnóstwo kontrowersji. Zdania są podzielone: jedni twierdzą, że dzieło zostało zniszczone, inni - że remont przebiegł prawidłowo. A jak Pan ocenia to okiem eksperta?
Jacek Jarczewski*: - Ludzie mają dobrą intuicję: przecież już na pierwszy rzut oka widać, że zostało to zrobione źle i jest to w stanie zauważyć nawet laik.
Tłumaczenie zarówno Poczty Polskiej, jak i miasta, które nadzorowało inwestycję pod względem konserwatorskim, jest takie, że sgraffito początkowo właśnie tak wyglądało, a ciemniejszych barw nabrało pod wpływem zabrudzeń, które gromadziły się tam przez lata.
To jakieś nieporozumienie. Technika wykonywania sgraffita jest zupełnie inna i na pewno wyjściowo wyglądało ono inaczej. Aby je wykonać, nakłada się na mokro kilka warstw tynku, który dał w tym przypadku czarno-biały efekt, widoczny od razu, a nie po latach. W tamtych czasach używano do barwienia tynku: słomy palonej, węgla drzewnego lub sadzy w przypadku uzyskania odcieni czerni, lub pigmentów mineralnych, które charakteryzuje odporność na alkaliczne działanie wapna. Podstawą techniki sgraffita jest klasyczna mieszanka tynkarska wapienno-piaskowa. Na ścianę nakładane są warstwy tynku (w zależności od ilości kolorów), z czego pierwsza jest zazwyczaj najciemniejsza, druga jaśniejsza itd. W ten sposób uzyskuje się warstwowo nałożony tynk w określonych kolorach.
Cała praca następuje w systemie dniówkowym, co oznacza, że musimy wykonać kompozycje w czasie wilgotnej jeszcze niezwiązanej zaprawy. Następnie na ostatniej warstwie tynku wilgotnego, odciska się rysunek z „kartonu roboczego” lub używa się techniki zwanej przepróchą. W przypadku Leśnicy rysunek został odciśnięty. Sgraffito powstaje przez wycinanie lub zeskrobywanie warstw tynku, według wcześniej przygotowanego projektu. To pracochłonna technika, która musi być wykonywana przez doświadczone osoby w określonym czasie, ograniczonym tempem wiązania tynku.
Jak ocenia Pan technikę renowacji sgraffito na leśnickiej poczcie? Jak powinna ona zostać prawidłowo przeprowadzona?
Wygląda na to, że zostało ono zamalowane - nie zatynkowane, bo widać wgłębienia, czyli reliefy; nie jest płaskie. Tymczasem powinno się je oczyścić, uzupełnić ubytki, odtworzyć warstwy tynku, używając tej samej techniki, co przy jego tworzeniu i zaimpregnować. Wtedy uzyskany zostałby efekt dwukolorowości, który był widoczny przed remontem i wynikał z nałożenia warstw tyku czarnego i naturalnie białego.
Krótko mówiąc, wielka szkoda. A może da się je jeszcze uratować?
Tak, takie beztroskie podejście do zabytków się zdarza i powinno budzić sprzeciw. A sgraffito można przywrócić, zdejmując warstwę farby przynajmniej z figuratywnej części sgraffita. Ta technika jest obecnie zapominana. Studenci zapoznają się z tym rzemiosłem i poznają współczesne możliwości realizacyjne. W pracowni Technik Malarskich i Rysunkowych oraz Działań Innowacyjnych Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu badamy współczesne mieszanki tynkarskie do renowacji zabytków, które mogą posłużyć do wykonywania współczesnych realizacji sgraffitowych.
Dziękuję za rozmowę.
*dr hab. Jacek Jarczewski prof. ucz., Katedra Malarstwa Architektonicznego i Multimediów, ASP Wrocław
(w oparciu o dokumentację fotograficzną)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze