Co z tego, że w miejskiej fosie we Wrocławiu każdego roku tonie kilka osób? W nocy ze środy na czwartek pijany młodzieniec przyjął wyzwanie rzucone przez kolegę: ma wejść do fosy i nie utonąć. Mało brakowało, a skończyłoby się kolejną tragedią.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze