Odsłonięty w środę po remoncie Szermierz z placu Uniwersyteckiego stracił szpadę. Zniknęła z rzeźby już w pierwszą noc po odsłonięciu odrestaurowanego pomnika. Złodziej jest już w rękach policji, a skradziona szpada była... repliką. Oryginał jest rzekomo ukryty na terenie Uniwersytetu Wrocławskiego, choć uczelnia nie zdradza gdzie.
- Po północy operator monitoringu zauważył czterech mężczyzn przy pomniku Szermierza. Jeden z nich wszedł na pomnik i wyłamał szpadę - relacjonuje Agata Mitek z Uniwersytetu Wrocławskiego. Sprawcy poszli ze szpadą w kierunku ul. Kuźniczej. Na skrzyżowaniu Kuźniczej i Kotlarskiej czekał już na nich patrol straży miejskiej. Łupu już ze sobą nie mieli, bo porzucili go pod drodze. Wskazali jednak miejsce i szpadę udało się odnależć.
Okazało się, że to jedynie replika. Oryginał jest w "bezpiecznym miejscu", którego uczelnia nie chce zdradzać. To przez liczne kradzieże przedmiotu. - Szpada, którą otrzymaliśmy kilka dni temu podczas uroczystego otwarcia została schowana w bezpiecznym miejscu na terenie Uniwersytetu - podkreśla prof. Patrycja Matusz, prorektor ds. projektów i relacji międzynarodowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze