Choć lokale wyborcze w całej Polsce w czasie wyborów prezydenckich są czynne od godziny 7 do 21, we Wrocławiu w 27 lokalach wyborczych głosowanie zaczęło się dopiero trzy godziny później - o godzinie 10. Może też skończyć się przed godziną 21.
Mowa tzw. obwodach zamkniętych, czyli lokalach działających w szpitalach, domach pomocy społecznej, akademikach, areszcie czy więzieniu. We Wrocławiu jest ich 30. O 7 rano ruszył tylko ten w Zakładzie Karnym przy Kleczkowskiej. Godzinę później głosowanie rozpoczęło się w aresztach przy Świebodzkiej i Fiołkowej.
Dopiero od godziny 10 wyborcy głosują na prezydenta w tych miejscach:
To nie jest złamanie zasad. Zgodnie z Kodeksem wyborczym, w szpitalach, więzieniach czy domach pomocy społecznej lokale wyborcze mogą zostać otwarte później, "o ile nie będzie to miało wpływu na możliwość sprawnego oddania głosu przez wszystkich uprawnionych wyborców". Prawo pozwala też na zamknięcie tych lokali wcześniej niż o 21, ale nie wcześniej niż o 18. W jakiej sytuacji? Obwodowa komisja wyborcza może podjąć taką uchwałę, jeżeli wszyscy wyborcy wpisani do spisu wyborców w jej lokalu oddadzą już swoje głosy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze