Tłumy bliskich, przyjaciół i współpracowników pożegnały dziś na cmentarzu Grabiszyńskim tragicznie zmarłego Pawła Dudałę - właściciela piekarni Plon we Wrocławiu. Grób młodego mężczyzny, który zginął w wypadku samochodowym na Wschodniej Obwodnicy Wrocławia, pokryło morze białych kwiatów.
Paweł Dudała miał 32 lata. Zginął na miejscu w wypadku, do którego doszło w ubiegłym tygodniu niedaleko ronda w Łanach na Wschodniej Obwodnicy Wrocławia. Bliscy i przyjaciele zmarłego zaapelowali, aby żegnając zmarłego na pogrzeb przynieść białe kwiaty.
- Za wcześnie Paweł. Obiecujemy, że będziemy starali się kontynuować Twoją misję, trzymając się wartości, które zawsze były Ci bliskie. Zawsze będziesz w naszych sercach przyjacielu, będzie nam Ciebie brakowało - tak kilka dni temu pracownicy piekarni Plon zwrócili się w ostatnich słowach do swojego szefa. - Przyjaciel, osoba, która wywarła ogromny wpływ na nasze życie, perfekcjonista, który zawsze chciał lepiej i nigdy nie przestawał nas inspirować. Człowiek pełen pokory i szacunku do innyc - wspominali go.
Czytaj więcej: Wrocław żegna założyciela kultowej piekarni. "Kochał chleb i mało kto potrafił go robić jak on"
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze