Dolnośląscy policjanci zatrzymali 45-letniego kierowcę w mitsubishi, które zostało ukradzione na terenie Holandii. Okoliczności tej sprawy są nadal wyjaśniane.
Kilka dni temu do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu zadzwonił mężczyzna z informacją o ukradzionym dzień wcześniej w Holandii osobowym mitsubishi.
- Zgłaszający podał numery rejestracyjne, VIN pojazdu i jego kolor, a dzięki GPS na bieżąco przekazywał informacje radiooperatorowi ruchu drogowego o aktualnym położeniu auta, które miało jechać autostradą A4 - mówi Wojciech Jabłoński z wrocławskiej policji.
Do akcji zaangażowano patrole wrocławskiej drogówki, których funkcjonariusze pełnili tego dnia służbę w rejonie, w którym przemieszczał się kradziony samochód. Zatrzymanie, które miało miejsce na jednym z węzłów Autostradowej Obwodnicy Wrocławia, było formalnością. Mitsubishi zostało szybko zlokalizowane i zabezpieczone na parkingu policyjnym do dalszych czynności, a podróżujący nim 45-letni mieszkaniec powiatu bytomskiego - zatrzymany. Policja wyjaśnia teraz jego związek ze sprawą.
Kradzież z włamaniem do pojazdu zagrożona jest karą do 10 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze