Jest szansa, że po kilkunastu latach potężna dziura przy wrocławskim stadionie Tarczyński Arena przestanie straszyć. Miasto chce, żeby powstała tam hala widowisko-sportowa. Tyle, że miałby ją postawić prywatny inwestor. Za kilka dni okaże się, czy taki się znajdzie.
Działka przy wrocławskiej arenie przy alei Śląskiej stoi i czeka na inwestora od kilkunastu lat. Pierwotnie miała tam powstać galeria handlowa, którą chciała zbudować właściciel Polsatu, Zbiegniew Solorz, ale wycofał się z przyczyn finansowych. Po odważnych planach została dziura w ziemi, w której z czasem powstał staw. Wobec części działki toczyło się również postępowanie administracyjne, dotyczące praw własności. Teren po raz pierwszy został wystawiony na sprzedaż kilkanaście lat temu. Stopniowo, w obliczu braku chętnych, jego cena z przetargu na przetarg spadała. W październiku 2022 roku na Giełdzie Nieruchomości Urzędu Miejskiego pojawiła się nowy przetarg z ceną wywoławczą tylko nieco niższą niż wyjściowa.
Miasto za ponad 5,5 hektara działki przy Tarczyński Arena, a dokładnie za oddanie tego gruntu w użytkowanie wieczyste na okres 99 lat, chce minimum 83 450 000 zł. W warunkach przetargu wrocławski magistrat zapisał, że - zgodnie z planem miejscowym - nieruchomość przeznaczona jest pod budowę wielofunkcyjnej hali widowiskowo-sportowej. Jest to obowiązek przyszłego inwestora. Na pozostałej części terenu możliw jest budowa innych, dopuszczonych w planie zagospodarowania obiektów takich jak biura, hotele, centra konferencyjne i galerie handlowe. Hala ma mieć co najmniej 15 tysięcy miejsc siedzących i część treningową.
Magistrat informuje, że teren został przebadany pod względem archeologicznym, uwolniony od zabytkowych elementów i nie wymaga prowadzenia badań archeologicznych przy kolejnych inwestycjach.
Inwestycja od lat budzi protesty wśród mieszkańców oraz troszczących się o los fauny o flory w stawie ekologów. Rada Osiedla Maślice opiniowała miejskie plany negatywnie, uzasadniając, że działka przy stadionie jest jednym z niewielu terenów zielonych w tej okolicy, a okoliczne osiedla nie są przygotowane infrastrukturalnie do obsłużenia tak wzmożonego ruchu drogowego, który tu teraz jest intensywny.
W przetargu czytamy, że "zbiornik wodny stanowi obecnie miejsce bytowania co najmniej kilku gatunków płazów i ptaków oraz roślinności wodnej. Należy przeprowadzić prace inwentaryzacyjne w terenie, zapewniające rozpoznanie wszystkich potencjalnych gatunków zwierząt, roślin, grzybów i porostów. W przypadku, gdy realizacja inwestycji będzie wiązała się z naruszeniem zakazów obowiązujących w stosunku do gatunków objętych ochroną, przeprowadzenie planowanych czynności będzie mogło nastąpić dopiero po uzyskaniu stosownego zezwolenia na odstępstwo od zakazów w stosunku do gatunków chronionych".
Zainteresowani działką inwestorzy mogą składać miastu oferty do 29 sierpnia. Na 5 września zaplanowana jest jawna część przetargu, czyli otwarcie ofert i ich ocena formalna.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze