Pomyłka może przydarzyć się każdemu, nawet włamywaczowi. Przekonał się o tym jeden z mieszkańców Wrocławia, który siłą chciał dostać szpitala, ale pomylił budynki i sforsował drzwi jednej ze szkół. Teraz czeka go sprawa sądowa.
Do zdarzenia doszło na Ołbinie. Policjanci zostali zaalarmowani, że ktoś próbuje się włamać do jednej ze szkół.
– Dozorca poinformował, że w drzwi zamkniętej tego dnia placówki oświatowej kopie nieznany mu mężczyzna. Sprawca zdarzenia przed przyjazdem policji oddalił się, jednak dzięki rysopisowi został namierzony w jednej z bocznych uliczek – relacjonuje sierż. Krzysztof Marcjan z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Zatrzymany mężczyzna nie zaprzeczał, że próbował dokonać włamania. Tłumaczył jednak, że jego celem nie była szkoła, a znajdujący się w pobliżu szpital.
– Mężczyzna poinformował zaskoczonych wywiadowców, że pomylił się, bowiem chciał dostać się do szpitala, aby zaaplikować sobie leki. Nie potrafił jednak odpowiedzieć, jakich leków potrzebuje i co dokładnie mu dolega – dodaje policjant.
Wrocławianin na konsultację medyczną nie musiał długo czekać. Policjanci natychmiast po zatrzymaniu przewieźli go na badania. Okazało się, że hospitalizacja nie będzie konieczna i nie ma przeszkód, by włamywacz spędził noc w policyjnym areszcie.
Szkody poczynione przez mężczyznę oszacowano na 2 tys. złotych. Co ciekawe w trakcie popełniania przestępstwa wrocławianin był trzeźwy. Teraz za swoje czyny będzie musiał odpowiedzieć przed sądem. Grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze