Gdy świat nadziei na pokonanie koronawirusa upatruje w szczepionce, 62-letni wrocławianin testował własne rozwiązanie, które miało zapobiec zakażeniu. Mężczyzna w czasie kontroli drogowej wyznał policjantom, że pije codziennie, bo to ma u uchronić go przed covidem.
Wrocławianinowi grożą teraz 2 lata więzienia. Rzecz jasna, nie za spożywanie alkoholu, a za to, że po spożyciu wsiadł za kierownicę. Policjanci mężczyznę zatrzymali w ubiegły wtorek rano. Szybko okazało się, że podejrzenia mundurowych były prawdziwe.
– Badanie wykonane przez policjantów wykazało blisko promil alkoholu w jego organizmie – mówi st. sierż. Paweł Noga z KMP we Wrocławiu. – Tłumaczenie 62-latka wprawiło policjantów w osłupienie. Mężczyzna wyznał, że codzienne spożywanie alkoholu uchroni go przed chorobami zakaźnymi w tym tej, z którą walczy obecnie cały świat – dodaje policjant.
ZOBACZ TEŻ: Szczepienia przeciw koronawirusowi w Polsce. Jak? Kiedy? Za ile? [ZOBACZ ZASADY]
Mężczyzna natychmiast po zatrzymaniu trafił na komisariat. Teraz za jazdę w stanie nietrzeźwości będzie musiał odpowiedzieć przed sądem.
Nie ma naukowych dowodów, by regularne spożywanie alkoholu miało pomóc w zapobiegnięciu zakażenia. Wręcz przeciwnie WHO zalecała, by w trakcie pandemii ograniczyć tę używkę, ponieważ zmniejsza ona odporność naszych organizmów. Co innego płyny do dezynfekcji, jednak te należy stosować wyłącznie na dłonie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze