Martin Kaczmarski po raz kolejny w tym sezonie stanął na podium Pucharu Świata Cross Country. Sukces cieszy tym bardziej, że to jedyna okazja w ciągu roku na występ przed polskimi kibicami.
Błoto, rzęsisty deszcz, rozmoknięte trasy – Baja Poland 2014 pokazał kibicom rajdów terenowych swoje najtrudniejsze i najbardziej wymagające oblicze.
Wiele załóg przegrało walkę z ekstremalnymi warunkami pogodowymi, zawody już w sobotę zakończył faworyt Nasser Al-Attiyah, a w niedzielę na metę nie dojechał lider klasyfikacji Pucharu Świata – Władimir Wasiliew.
Ostatni etap Baja Poland odwołano ze względu na trudne warunki atmosferyczne, nieustannie padający deszcz zupełnie uniemożliwił ściganie się zawodnikom rajdu.
- Ostatni dzień nikogo nie rozpieszczał. Ślisko, grząsko, niebezpiecznie. Udało nam się jednak z Tapio dojechać do mety. Trzecie miejsce na Baja Poland to dla mnie ważny wynik, tym bardziej, że zdobyty w Polsce, dla polskich kibiców – mówi Martin Kaczmarski.
Baja Poland to sukces całej załogi LOTTO TEAM. Krzysztof Hołowczyc zajął pierwsze miejsce, od początku zresztą był niekwestionowanym liderem rajdu, tak więc duet „Mistrz i Uczeń” spisał się rewelacyjne. Drugi był Adam Małysz. Marek Dąbrowski zakończył Baja Poland z czwartym czasem.
Martin Kaczmarski coraz częściej pojawia się na podium rajdów Pucharu Świata Cross Country. Trzecie miejsce w lipcu w Hiszpanii i trzecie miejsce w sierpniu w Szczecinie bez wątpienia zaostrzają apetyty na sukces Martina w Dakarze 2015.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze