Motorniczy, który w październiku sprawnie ewakuował 40 pasażerów z palącego się tramwaju, wkrótce może zmienić pracę. Pan Kamil we wtorek odwiedził ośrodek szkoleniowy Kolei Dolnośląskich i otrzymał propozycję wzięcia udziału w kursie na maszynistę. – Dla mnie jest to faktycznie spełnienie marzeń – mówi wrocławski motorniczy.
Kamil Szymański po wydarzeniach, do których doszło pod koniec października na wrocławskim Biskupinie, w mieście stał się bohaterem. Mężczyzna po zderzeniu kierowanego przez niego tramwaju z ciężarówką zachował zimną krew i sprawnie ewakuował pasażerów z pojazdu, który wkrótce ogarnęły płomienie. Władze MPK i świadkowie mówili wówczas zgodnie, że dzięki postawie kierującego tramwajem udało się uniknąć tragedii.
Teraz czyn pana Kamila doceniły Koleje Dolnośląskiego. Motorniczy zdradził, że zawsze marzył o tym, by poprowadzić pociąg. We wtorek wrocławski bohater odwiedził Ośrodek Szkolenia Kolei Dolnośląskich, gdzie zapoznał się z zasadami pracy na kolei.
– Każdy, kto marzy o tym, żeby zostać maszynistą, powinien się znaleźć w tym miejscu – tłumaczy Bartosz Dziwak, szef ośrodka. – Miło nam było gościć pana Kamila, który rzeczywiście wykazuje zainteresowanie nie tylko transportem tramwajowym, ale też kolejowym. Chcieliśmy panu Kamilowi zrobić wielkie kompendium wiedzy na temat kolei, ale tak naprawdę okazało się, że pan Kamil już posiada wielką wiedzę o kolei – dodaje.
Podczas wizyty w legnickiej bazie KD Kamil Szymański skorzystał m.in. z realistycznego symulatora pociągu typu 45WE, gdzie potwierdził swoją wiedzę w praktyce. – Bardzo mi miło, że mogłem skorzystać z tego symulatora. Cieszę się, że mogłem przejechać na nim całą trasę z Wrocławia do Legnicy. Z jednej strony było to wyzwanie, z drugiej poszło bardzo łatwo. Nie było z tym większego problemu – komentował po zakończeniu przejazdu.
Podczas wizyty w siedzibie Kolei Dolnośląskich ze strony spółki padła ważna deklaracja. Zarząd spółki złożył motorniczemu propozycję wzięcia udziału w szkoleniu w zakresie świadectwa maszynisty, czyli dokumentu, który umożliwi mu samodzielne prowadzenie pociągu.
– Jeżeli będę mógł dopełnić wszystkich wymogów, bo związane są z tym też wymagania zdrowotne, to postaram się skorzystać z te oferty. Myślałem o tym już od jakiegoś czasu i dla mnie jest to faktycznie spełnienie marzeń – powiedział we wtorek Kamil Szymański .
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze