Policjant z Wrocławia, będąc już po służbie udzielił pomocy leżącemu na ulicy starszemu mężczyźnie, ratując mu życie. Z relacji osób stojących obok, mężczyzna nagle się przewrócił i nie dawał znaku życia - nie oddychał, a tętno nie było wyczuwalne. Funkcjonariusz rozpoczął natychmiast akcję reanimacyjną, którą prowadził przez około do czasu przybycia zespołu Pogotowia Ratunkowego. Po przywróceniu czynności życiowych, pogotowie zabrało, przytomnego już mężczyznę, do szpitala.
Do zdarzenia doszło w rejonie ulicy Nasturcjowej we Wrocławiu, około godziny 14.30. Idąc ulicą, policjant zauważył leżącego mężczyznę, a obok niego stojących kilka osób.
– Na pytanie funkcjonariusza, co się stało, usłyszał on od jednej z osób, że starszy mężczyzna nagle się przewrócił i nie daje znaku życia. Policjant natychmiast sprawdził mu tętno i oddech.Mężczyzna nie oddychał, a tętno nie było wyczuwalne. Funkcjonariusz rozpoczął natychmiast akcję reanimacyjną – relacjonuje Paweł Petrykowski, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Leżącemu na wznak mężczyźnie udrożnił drogi oddechowe i rozpoczął akcję resuscytacyjną. Poprosił też, aby ktoś ze świadków zadzwonił na pogotowie i przekazał, co i gdzie się wydarzyło. Akcja ratunkowa trwała około 10 do 15 minut, do czasu przybycia zespołu pogotowia ratunkowego.
Po przybyciu na miejsce ekipy ratunkowej, lekarz przejął czynności od policjanta. Po przywróceniu czynności życiowych, pogotowie zabrało, przytomnego już mężczyznę, do szpitala.
Policja apeluje, aby w przypadku zauważenia osoby leżącej, nieprzytomnej nie bać się udzielić pomocy. Bardzo ważną pomocą jest już nawet wezwanie karetki pogotowia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze