W wyniku piątkowego pożaru spłonęło kilkadziesiąt hektarów pól irygacyjnych w północnej części Wrocławia. - Teren będzie rekultywowany - zapowiada magistrat.
Od sobotniego poranka na miejscu piątkowego pożaru są pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, którzy współpracują z oddziałami Państwowej Straży Pożarnej. Trwa zabezpieczanie całego terenu i szacowanie strat. Na szczęście w wyniku pożaru nikt nie odniósł obrażeń.
Jak zapowiada Zdzisław Olejczyk, prezes wrocławskiego MPWiK, któremu podlegają pola irygacyjne, cały obszar zostanie zrekultywowany. - Wspólnie z botanikami z wrocławskiego środowiska naukowego podejmiemy działania, aby możliwie szybko przywrócić na terenie objętym pożarem poprzedni stan biologiczny - zaznacza szef wodociągów.
Przypomnijmy, że pomimo rozległego obszaru zajętego ogniem, akcja gaśnicza przebiegała sprawnie i szybko. - Dziękujemy Lasom Państwowym za udostępnienie samolotów do gaszenia tego pożaru, za zgodą prezydenta Wrocławia pokryjemy koszty ich użycia – podkreśla Wojciech Adamski, wiceprezydent Wrocławia.
Właśnie dzięki szybkiej decyzji o wynajęciu samolotów gaśniczych od Lasów Państwowych udało się szybko opanować żywioł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze