Premiera „Wolnego strzelca” zainauguruje obchody 180-lecia istnienia gmachu Opery Wrocławskiej. Na scenie wystąpi blisko 50 artystów, m.in. Aleksandra Kurzak. Reżyser Cezary Tomaszewski podkreśla, że spektakl będzie punktem wyjścia do podjęcia takich tematów jak współczesne pojęcie męstwa oraz pochodzenie zła.
Na scenie będzie można zobaczyć zespół blisko 50 artystów, w tym Chór Opery Wrocławskiej oraz śpiewaków i śpiewaczki, m.in Aleksandrę Kurzak, Hannę Sosnowską-Bill, Aleca Carlsona, Dariusza Macheja, Jacka Jaskułę, Łukasza Rosiaka, Szymona Mechlińskiego, Remigiusza Łukomskiego i Edwarda Kulczyka.
Premiera „Wolnego strzelca” inauguruje obchody 180-lecia istnienia gmachu Opery Wrocławskiej. – Tytuł został wybrany nieprzypadkowo – kompozytor Carl Maria von Weber w wieku 18 lat został kapelmistrzem orkiestry Teatru Kalte Asche, poprzednika Opery Wrocławskiej w XIX-wiecznym Breslau. Jest on również nazywany jest ojcem niemieckiej opery romantycznej – mówią organizatorzy.
Podkreślają też, że libretto tego III-aktowego dzieła wyrasta z „podań i legend ludowych, pełnych metafizyki i postaci z zaświatów, a romantyczne motywy łączą się z nowatorstwem muzycznym. Współczesny widz nie powinien jednak czuć się zagubiony, gdyż w spektaklu pojawią się nawiązania do gatunków obecnie bardzo dobrze znanych m.in. kinomanom”.
– Lubimy się bać, a u Webera horror jest zapisany w muzyce. Przypomnę, że ,,Wolny strzelec” powstał 100 lat przed powstaniem muzyki filmowej. To opera, która wpłynęła na wszystko, co wydarzało się w operze później. Wszyscy kochali ,,Wolnego strzelca”, w tym Strauss i Wagner – mówi reżyser spektaklu Cezary Tomaszewski. I zwraca uwagę na to, ze dodatkowe tło romantyczne – czyli ludowość, magia, rytuały – sprawia, że dzieło Webera kojarzy mi się z popularnymi tytułami kultury masowej np. szwedzko-amerykańskim filmem „Midsommar. W biały dzień” czy „Kultem” z Nicholasem Cage’em.
Cezary Tomaszewski zaznacza, że „Wolny strzelec” w Operze Wrocławskiej nie poprzestanie na klasycznym przekazie oryginału, a będzie raczej punktem wyjścia do podjęcia takich tematów jak współczesne pojęcie męstwa oraz pochodzenie zła. Reżyser próbuje czytać bajkowy scenariusz w sposób niebajkowy. – Bo co oznaczają u Webera duchy, las, diabeł? Ja to rozumiem tak, że są one w głowach ludzi. Zło nie jest bajkowe, a realne – dowiadujemy się tego, studiując np. historie wojen, konfliktów, ludzkich tragedii – ile człowiek kierowany żądzą władzy i emocjami, jest w stanie złego zrobić. Ten człowiek używa tzw. magii słów, manipulacji, by osiągnąć swoje cele – wyjaśnia .
Cezary Tomaszewski to nominowany do Paszportu Polityki reżyser teatralny i operowy, który we wrocławskim Capitolu wystawił musical „Gracjan Pan”. Realizował także opery, m.in. „Halkę” Moniuszki oraz „Cosi fan tutte” i sceniczne wersje „Requiem” Mozarta („Karaoke sakralne”).
Premiera „Wolnego strzelca” odbędzie się 15 i 16 października w Operze Wrocławskiej. Więcej informacji znajduje się na stronie internetowej.
CZYTAJ TEŻ: ZNANY YOUTUBER GRACJAN ROZTOCKI BOHATEREM SPEKTAKLU CAPITOLU
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze