Reklama

Wstrząsająca historia wrocławianki. Zabrali jej dzieci, bo... była za gruba!

07/05/2015 00:00

Poruszająca historia Anny Kapeli w programie „Świat się kręci”. Z powodu jej otyłości, została pozbawiona dzieci. Jej dwie córeczki – Patrycja i Wiktoria, decyzją sądu trafiły do ośrodka wychowawczego we Wrocławiu. Nie mogą być razem z matką, ponieważ jest za gruba... Od ponad pół roku walczy o ich odzyskanie.

Jak to się stało, ze córki (bliźniaczki) Anny Kapeli, zostały jej odebrane? Kobieta trafiła do szpitala. Ponieważ jest samotną matką i dodatkowo zajmuje się schorowanym ojcem, na czas jej pobytu w szpitalu, dziewczynki trafiły do ośrodka wychowawczego. Po wyjściu ze szpitala 14 listopada 2014 roku przed drzwiami mieszkania Anny Kapeli pojawiło się dwóch policjantów i pracownik MOPS-u, który przedstawił postanowienie z sądu o konieczności zabraniu dzieci do ośrodka.


 


Fragment jego treści brzmiał: „Z uwagi na sytuację domową – mieszka ze schorowanym ojcem, wypisała się ze szpitala na własne żądanie, nie kończąc procesu leczenia. (…) Matka małoletnich lekceważy swoje poważne problemy zdrowotne. Sytuacja małoletnich dzieci pogarsza się z dnia na dzień. (…) Matka małoletnich nie wypełnia zaleceń kuratora, nie zważa na konsekwencje wynikające z leczenia poważnych chorób, w tym swojej otyłości, wykazując się skrajną nieodpowiedzialnością”. Co innego wynikało, z zaświadczenia ze szpitala: „stan po leczeniu róży podudzia prawego obecnie jest zakończony (…) Pacjentka bez zagrożeń zdrowotnych dla otoczenia”. Nie sposób nie zauważyć sprzeczności w tej sytuacji.

Reklama

 


Anna Kapela uważa, że głównym powodem odebrania jej dzieci jest jej tusza, która przeszkadza w pełnieniu „kompetencji rodzicielskich”.


 

 


Zbulwersowana sytuacją Anna Mucha, gość dnia programu „Świat się kręci”, zapytała główną bohaterkę: „Czy to Pani podmywała dzieci? Budziła się w nocy? Karmiła? Podnosiła? Odprowadzała do szkoły? Kochała? Przytulała?”. Na wszystkie pytania Anna Kapela odpowiada zdecydowanym TAK i stwierdza, że byłaby w stanie dalej zajmować się córeczkami. Tym bardziej, że dziewczynki są już starsze (mają 6,5 roku) i nie wymagają takiej opieki jak wtedy, kiedy były niemowlakami, a którą wówczas pełniła nad nimi pani Anna.

Reklama

 


Na razie musi jej wystarczyć możliwość widywania się z dziećmi 4 razy w tygodniu. Ponadto przez te 6 lat, kiedy Anna Kapela wychowywała córki, zdarzało się, że grożono pani Annie np. pracownik MOPS-u pani Urszula K. [bohaterka nie zdradziła nazwiska] groziła, że dzieci zostaną jej odebrane, jeśli nie zrezygnuje ze świadczeń MOPS-u. Pani Urszula zasugerowała, że „może się do tego przyczynić”, gdyż jej mąż pracuje w sądzie.


 


Joanna Tenderys – asystenta rodziny Anny Kapeli: „Ania opiekowała się dziećmi należycie swoimi dziećmi” i odpowiadając na pytania Anny Muchy stwierdza, że nie zauważyła, żeby dzieci były brudne, głodne czy przemęczone: „Dzieci były czyste, nakarmione” i dodaje „Nie widziałam zagrożenia dla dziewczynek”. Sąd nie wziął jednak pod uwagę opinii Joanny Tenderys przy podejmowaniu decyzji o odebraniu córek pani Annie. Co więcej, Joanna Tenderys stwierdziła, że dzieci źle znoszą pobyt w ośrodku, tęsknią za matką. Anna Mucha, pytała: czy to jest zgodne z prawem?

Reklama

 


Marek Szambelan, prezes fundacji „Razem lepiej” odpowiada: „To właśnie jest najgorsze, że to wszystko jest zgodnie z prawem. Pracownicy socjalni mają prawo złożyć wniosek o ograniczenie matce władzy rodzicielskiej i dziwię się sądom, że nie zbadają sprawy i w ciągu kilku godzin jest postawienie o zabraniu dzieci. To niszczenie rodziny, niszczenie psychiki dziecka (…) Zabierają dzieci w jeden dzień, a oddają przez 2 lata albo dłużej”.


 


Zszokowana sytuacją Anna Mucha, łamiącym się głosem pyta: „Dlaczego to tak długo trwa? „[Pani Anna] przyszła do studia, przyjechała z Wrocławia, jest w stanie zajmować się własnym ojcem, jest w stanie zajmować się swoją dwójką dzieci przez 6 lat i co nie jesteśmy w stanie jako – przepraszam najmocniej, ale mówię to jako matka i jako cholerna obywatelka tego kraju – nie jesteśmy w stanie przez pół roku stwierdzić, czy ta kobieta jest w stanie zajmować się swoimi dziećmi czy nie?!”.

Reklama

 


Marek Szambelan, prezes fundacji „Razem lepiej” dodaje, że rodzice są zastraszani, boją się iść do MOPS-u po przysłowiowe „parę gorszy”. „Myślę, że jeśli telewizja nie zadziała, nie pomoże – to nikt nie pomoże…”.


 


W tej sprawie odbył się już protest przed Sejmem. Niestety politycy nie zainterweniowali w sprawie tysięcy rodzin dotkniętych tą sytuacją. Prowadząca program Agata Młynarska dodała, że do programu „Świat się kręci” nie udało się zaprosić kuratorów, pracowników MOPS-u, mimo podjęcia wielu prób.


jg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości