Co roku długo wyczekiwane letnie wyprzedaże w 2020 zaskoczyły nas z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Czego możemy spodziewać się po sezonie obniżek cen w dobie koronawirusa? Jakie działania podejmują znane i lubiane marki? Sprawdzamy.
Pandemia i wprowadzone przez rząd restrykcje w mniejszym lub większym stopniu wpłynęły na wszystkie gałęzie przemysłu. Podczas gdy branża hotelarska czy gastronomiczna zmagały się z tymczasowym przestojem, branża modowa musiała przyspieszyć swoje działania. Po zamknięciu galerii handlowych marki modowe nie tylko skierowały swoją sprzedaż do strefy online, ale też wcześniej niż w latach ubiegłych rozpoczęły wyprzedaż.
-W tym roku wyprzedaże będą wyglądać zupełnie inaczej. Tak naprawdę początek przecen możemy przypisać już na koniec marca, kiedy to sklepy musiały ratować budżet mocno nadszarpnięty zamknięciem galerii oraz spadającą intencją zakupową klientów. – mówi Paweł Piekarski – B2B Marketing Manager w Grupie Domodi.
Nowe kolekcje na sezon wiosna/lato, które do sklepów wchodziły właśnie w tym czasie, właściwie od razu były dostępne w cenach obniżonych o 20-30%. Takie rabaty w poprzednich latach wprowadzane były przez marki w okolicach 20. czerwca, kiedy to oficjalnie rozpoczynał się I etap wyprzedaży. W tym roku mamy więc do czynienia z przesunięciem sezonu obniżek o 3 miesiące.
Wcześniejszy start wyprzedaży wiąże się z szybszym zakończeniem akcji. Jeśli więc planowaliśmy zakupy odzieży, obuwia i dodatków, musimy szybko zorientować się w odmiennej, niż w latach poprzednich, sytuacji związanej z nowym działaniem marek modowych.
-Z uwagi na to, że przeceny zaczęły się szybciej, możemy prognozować, że początek czerwca, który zwykle uważany jest również za początek wyprzedaży, będzie raczej ich zakończeniem, a rabaty będą sięgać nawet 80%, jak podczas drugiego etapu. Niestety czas ten nie będzie dla sklepów tak owocny, jak w poprzednich sezonach - mniejszy ruch w sklepach i mniejsza marża skutkują dużo niższymi zyskami. – dodaje Paweł Piekarski.
Już teraz w działach wyprzedażowych popularnych sieciówek możemy znaleźć rzeczy przecenione o 40-50%, a standardowa damska rozmiarówka (36, 38, 40) stopniowo znika z półek. To obraz charakterystyczny dla wyprzedaży znany z ubiegłych lat. Jak wynika z danych zebranych przez serwis domodi.pl, na letnich wyprzedażach w 2019 i 2018 największą popularnością cieszyły się takie kategorie, jak sukienki, obuwie na lato – sandały, espadryle, klapki oraz męskie buty sportowe. O ich zakupie warto pomyśleć już teraz, zanim sezon obniżek wkroczy w końcową fazę rabatów do 80%, w której to asortyment marek jest już mocno okrojony. Produkty w okazjonalnych cenach objętych wyprzedażą znajdziemy zarówno w stacjonarnych salonach znanych marek, jak i w sklepach internetowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze