Wrocławski sąd aresztował na trzy miesiące Adama Sz., strażnika więziennego z Prusic, który w piątek z zimną krwią zastrzelił dwójkę swoich dzieci i teściową. Prokuratura poinformowała dziś, że mężczyzna do wszystkich swoich ofiar strzelał w głowy.
51-letni Adam Sz. podejrzany jest o popełnienie trzech zabójstw. Śledczy potwierdzili dziś opisywany wcześniej przebieg zdarzenia. Zabójca najpierw zabił swoją teściową, a potem strzelał do dwójki dzieci - pięcioletniej dziewczynki i dziewięcioletniego chłopca. - W konsekwencji spowodował u pokrzywdzonej ranę postrzałową głowy i szyi, a u małoletniej pokrzywdzonej obrażenia w postaci rany postrzałowej głowy. Obrażenia te spowodowały ich zgon na miejscu zdarzenia. Natomiast małoletni pokrzywdzony doznał obrażeń w postaci rany postrzałowej głowy, w wyniku których nastąpił jego zgon w dniu 31 marca - poinformowała Karolina Stocka-Mycek z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Zabójca wciąż jest w szpitalu. Jest w ciężkim stanie. Nie można go przesłuchać. - Kierując wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania prokurator oparł się na przepisie, który wskazuje, że skierowanie takiego wniosku może nastąpić bez przesłuchania podejrzanego, gdy ogłoszenie mu postanowienia o przedstawieniu zarzutów i przesłuchanie, nie jest możliwe ze względu na stan jego zdrowia - tłumaczy Karolina Stocka-Mycek. - W takim wypadku należy ogłosić postanowienie o przedstawieniu zarzutów i przesłuchać podejrzanego w terminie 7 dni od ustania okoliczności uniemożliwiającej wykonanie tych czynności - dodaje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze