To zabójstwo, o którym ani policja ani prokuratura długo nie chciały mówić. W Wielki Czwartek w wieżowcu przy ul. Gajowckiej we Wrocławiu został zamordowany mężczyzna. Dziś wiemy, że do zbrodni doszło w windzie. Martwego człowieka znaleźli rano sąsiedzi.
- Doszło do przestępstwa o charakterze kryminalnym - ucinali w czwartek wszystkie pytania policjanci i prokuratorzy. Na miejscu przez wiele godzin pracowali policyjni technicy. Szukali jakichkolwiek śladów zbrodni, m.in. przeczesując całą okolicę wykrywaczem metali. Dziś przyznają, że mieli bardzo niewiele informacji. Na szczęście, już następnego dnia udało im się zatrzymać mężczyznę, który zadał śmiertelne ciosy.
- 41-letni Arkadiusz P. pozbawił życia Tomasza B. przez zadanie mu ciosów nożem w klatkę piersiową. Sprawca oddalił się z miejsca zdarzenia - informuje prokurator Anna Placzek-Grzelak.
Dziś więcej informacji o zbrodni ujawnia także policja. - Jeden ze świadków powiadomił policję o tym, że w bloku w windzie znajduje się mężczyzna, który nie żyje - mówi kom. Wojciech Jabłoński z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. - W związku z tym na miejsce skierowano policjantów z grupy dochodzeniowo-śledczej i powiadomiono o tym prokuraturę. Policjanci pionu operacyjnego z komendy miejskiej i komisariatu na Krzykach podjęli intensywne czynności mające na celu ustalenie sprawcy tego przestępstwa. Mimo niewielu informacji w tej sprawie funkcjonariusze analizując zebrane wiadomości wytypowali osobę podejrzewaną o ten czyn. Już następnej doby od chwili tego tragicznego zdarzenia ustalono miejsce ukrywania się mężczyzny podejrzewanego o zabójstwo. W efekcie tych działań policjanci zatrzymali 41-letniego mężczyznę, który był w przeszłości karany za kradzieże - dodaje policjant.
Arkadiusz P. usłyszał zarzut zabójstwa. Sąd aresztował go na trzy miesiące. Mężczyźnie grozi dożywocie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze