Zaginęli nagle, bez śladu, nie odzywają się do bliskich, nie dają żadnego znaku życia. Czasem nikt nie widział ich już od lat. Ich rodziny i przyjaciele wciąż wiedzą jednak, że kiedyś się odnajdą. Zobaczcie zaginionych z Wrocławia, poszukiwanych przez centrum Itaka. Może kogoś rozpoznacie?
Robert Iwaniuk zaginął, gdy miał 13 lat. Był rok 1989. Odtąd ślad po nim zaginął. Dziś może mieć 47 lat. Jest najdłużej poszukiwanym wrocławianinem w bazach Centrum Poszukiwania Ludzi Zaginionych Itaka. Józef Krasowski jest w tej samej bazie od miesiąca. 77-latek zaginął 19 stycznia tego roku. Chorujący na demencję mieszkaniec Częstochowy wyszedł z domu, mając w kieszeni 100 złotych. Wsiadł do pociągu, kamery monitoringu nagrały go kilka później na dworcu Wrocław Główny. Co stało się potem, nie wiadomo. Vladyslav Shchur zaginął w czerwcu 2020 roku, po zabawie w klubie na Wyspie Tamka we Wrocławiu. Prokuratura twierdzi, że utonął w Odrze - tyle że, mimo wielokrotnie wznawianych poszukiwań, jego ciała do dziś nie odnaleziono. Jego rodzice z Ukrainy są pewni, że żyje. Podobnych historii jest kilkadziesiąt...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze