Piłkarze Śląska Wrocław przeszli w niedzielę przez pierwszy etap przedsezonowych testów medycznych. Na stadionie przy ul. Oporowskiej zawodnicy WKS-u zostali poddani badaniu ergospirometrem.
- Przeprowadzamy standardowy test, który wykonywaliśmy również w poprzednich sezonach. Sprawdzamy jak zawodnicy przepracowali okres urlopowy - mówi koordynujący badania dr Bartosz Ochmann.
- Zawodnicy mają do przebiegnięcia cztery okrążenia ze wzrastającą intensywnością, z założonym ergospirometrem, przy pomocy którego monitorujemy parametry oddechowe i pracy serca.
Urządzenie, które towarzyszyło dziś piłkarzom Śląska Wrocław służy do pomiaru potencjału wydolności fizycznej oraz wyznaczenia progów tlenowych i beztlenowych sportowców. Poza wartością wynikającą z jego funkcjonalności, ergospiromoetr może pochwalić się również interesującym wyglądem. Składa się on ze specjalnej maski zakładanej na twarz oraz oprzyrządowania montowanego na korpusie testowanych nim zawodników. Badanie ergospirometryczne jest jednym z najcięższych testów przedsezonowych.
Piłkarze Śląska dla uzyskania prawidłowych wyników musieli pracować na najwyższych obrotach, z wykorzystaniem pełni swoich fizycznych możliwości. Jak sobie z tym poradzili? - Ciężko na razie określić wyniki, bo cały test zapisany jest w urządzeniu i dopiero po zgraniu danych będziemy mogli je dokładnie przeanalizować. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda bardzo dobrze - zaznacza dr Ochmann.
Zadowoleni z pomiarów są także zawodnicy Śląska Wrocław: - Na pewno jesteśmy zmęczeni, ale o to przecież w tym badaniu chodzi - mówi Tadeusz Socha. - Dajemy dzisiaj z siebie wszystko, żeby sztab szkoleniowy po przeanalizowaniu materiału mógł dostosować do nas szczegółowy plan przygotowań. Te badania na pewno pomogą nam później wyciągnąć maksimum z naszych możliwości i ułatwią złapanie optymalnej formy w sezonie - dodaje obrońca zielono-biało-czerwonych.
Wtóruje mu Tomasz Hołota: - Myślę, że dzisiejsze testy wyszły mi bardzo dobrze. Starałem się w czasie urlopu pracować już nad formą, bo brakowało mi grania w piłkę po kontuzji. Teraz wszystko jest w porządku ze zdrowiem, wypełniłem plan przygotowany przez trenerów i czuję, że nie mam już żadnych zaległości - mówi na zakończenie pomocnik Śląska Wrocław.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze