Na dziwny pomysł wpadł mieszkaniec Marciszowa koło Kamiennej Góry. Zadzwonił na numer alarmowy 112 i zgłosił, że jego sąsiad nie żyje. Okazało się, że był to makabryczny żart.
We wtorkowe popołudnie mieszkaniec gminy Marciszów postanowił, że zadzwoni pod numer alarmowy i zawiadomi, że zauważył zwłoki swojego sąsiada, leżące w jego domu. Na miejsce pojechali policjanci, strażacy i zespół pogotowia ratunkowego.
Jak się okazało, sytuacja została zmyślona przez zgłaszającego. Mężczyzna nie był w stanie w logiczny sposób wyjaśnić swojego zachowania. Za popełnione wykroczenie został ukarany grzywną. Za bezsensowne blokowanie numeru alarmowego lub wprowadzenie służb w błąd, który skutuje podjęciem niepotrzebnych czynności, grozi areszt, ograniczenie wolności lub grzywna do 1500 zł.
- Skrajnie nieodpowiedzialny zgłaszający nie myślał o konsekwencjach swojego działania. Przecież ktoś inny mógł w tym momencie potrzebować pomocy służb, które zareagowały na fikcyjną sytuację - komentuje Przemysław Ratajczyk z dolnośląskiej policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze