Tym razem Zidane nie miał wątpliwości i wyraźnie postawił na zwycięstwo Polski w wieczornej konfrontacji z reprezentacją Niemiec. Osiołek z wrocławskiego ZOO „polską marchewkę” żuł długo i dokładnie, co może sugerować emocje do ostatniego gwizdka.
- Zidane rano zjadł lekkie śniadanie, później trochę poćwiczyliśmy przed typowaniem – opowiadał Marcin Radomski, opiekun osiołka.Czworonożny ekspert piłkarski wychodząc na wybieg głośno zaryczał, chwilę się zastanowił i ruszył w stronę pożywiania oznaczonego biało-czerwoną flagą. Marchewkę skonsumował powoli, później raz jeszcze obwąchał talerzyk. Dopiero gdy miał pewność, że nic nie zostało, zainteresował się warzywami ułożonymi na sąsiednich talerzach. W drugiej kolejności zajął się „marchwią remisową”, a na deser „schrupał Niemców”.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze