Jeden z mieszkańców naszego miasta zauważył w środę nietrzeźwego kierowcę taksówki, który wsiada do samochodu i rusza. Wrocławianin uniemożliwił mu dalszą jazdę i przekazał mężczyznę funkcjonariuszom. - Jego obywatelska postawa zasługuje na pochwałę - podkreślają policjanci. Pijanemu kierowcy grożą natomiast dwa lata pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło w środę 8 stycznia na wrocławskim Starym Mieście.
- Tuż po godzinie 13 dyżurny z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu otrzymał informację od mieszkańca naszego miasta, który powiedział, że podejrzewa kierowcę taksówki o jazdę po alkoholu - relacjonuje st. asp. Łukasz Dutkowiak.
Na miejsce natychmiast skierowano policjantów.
- Dojeżdżając funkcjonariusze zauważyli dwóch szarpiących się mężczyzn. Po podjęciu przez policjantów interwencji okazało się, że wykazując się niewątpliwie obywatelską postawą wrocławianin widząc nietrzeźwego mężczyznę wsiadającego do samochodu i odjeżdżającego z miejsca, uniemożliwił mu dalszą jazdę i ujął go - opisuje st. asp. Łukasz Dutkowiak.
Badanie przeprowadzone przez funkcjonariuszy wykazało blisko 2 promile alkoholu w organizmie nietrzeźwego kierowcy. 45-latek trafił prosto do policyjnego aresztu. Za kierowanie pojazdem po alkoholu mężczyzna odpowie teraz przed sądem. Grozi mu kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności.
- Na pochwałę zasługuje mężczyzna, który niewątpliwie wykazał się obywatelską postawą i postanowił nie być bierny wobec tej sytuacji - podkreśla st. asp. Dutkowiak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze