W poniedziałek 13 grudnia, zmarł nagle, znany wrocławskiej publiczności ze spektaklu Teatru Współczesnego „Transfer!”, Andrzej Ursyn Szantyr. Miał 84 lata.
Andrzej Ursyn Szantyr urodził się w Wilnie. Jako nastolatek został członkiem Szarych Szeregów i żołnierzem Armii Krajowej. Po wojnie zamieszkał we Wrocławiu, gdzie poświecił się działalności nauczycielskiej. W ciągu ostatnich 4 lat był uczestnikiem spektaklu Jana Klaty „Transfer!”.
Zygmunt Sobolewski, uczestnik „Transferu!”: „Andrzej był małomówny. Kiedy się spotykaliśmy w teatrze przed spektaklami, raczej słuchał, niż sam opowiadał. Jednak wielokrotnie dyskutowaliśmy o historii i teraźniejszości – podobały mi się jego wyważone i racjonalne poglądy”.
Jan Klata, reżyser Transferu!: „Powiedziałem to już Panu Andrzejowi, żegnając się 28 listopada, kiedy nasze przedstawienie schodziło z afisza – wielkim zaszczytem w moim życiu było to, że mogłem go poznać”.
Jan Kruczkowski, uczestnik i kronikarz „Transferu!”: „Był patriotą i dzielnym człowiekiem. Wszyscy mocno przeżywamy jego odejście. W listopadzie, podczas pożegnalnych spektakli we Współczesnym planowaliśmy, że na wiosnę spotkamy się wszyscy u Karoliny Kozak [także uczestniczki spektaklu]. Andrzejowi trudno było poruszać się o kulach, ale obiecał, że przyjedzie. Prowadził samochód. Podróżował. W ubiegłym roku był w Wilnie, wcześniej odwiedzał krewnych w Moskwie, w USA. Planował ponowny wyjazd do rodzinnego Wilna”.
Andrzej Ursyn Szantyr został pochowany na cmentarzu przy ul. Bujwida.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze