Nie żyje prof. Władysław Bartoszewski - historyk i polityk zmarł w wieku 93 lat. - Odszedł Wspaniały Człowiek. Honorowy Obywatel Wrocławia. Mój Przyjaciel - wspomina prezydent Rafał Dutkiewicz. Wrocławianie będą mogli uczcić pamięć prof. Bartoszewskiego wpisując się do księgi kondolencyjnej, która w sobotę w samo południe zostanie wyłożona w Starym Ratuszu.
W piątek w szpitalu w Warszawie, w wieku 93 lat, zmarł prof. Władysław Bartoszewski.
W związku ze śmiercią prof. Bartoszewskiego, w sobotę o godz. 10.00 przed wrocławskim ratuszem pojawiły się dwie flagi miasta przepasane kirem.
- Wrocławianie będą mogli uczcić pamięć Profesora wpisując się do księgi kondolencyjnej, która wyłożona zostanie w Starym Ratuszu o godz. 12.00. W południe do księgi wpisze się Prezydent Wrocławia. Księga wyłożona będzie w sobotę w godzinach 12.00-20.00, natomiast w niedzielę i poniedziałek w godzinach 10.00-20.00 - zapowiada Arkadiusz Filipowski, rzecznik prasowy wrocławskiego magistratu.
Prof. Bartoszewskim był historykiem, publicystą i politykiem, w czasie II wojny światowej więźniem obozu w Auschwitz, po wojnie przez ponad 6 lat więźniem UB, w stanie wojennym internowanym, a w wolnej Polsce ambasadorem Rzeczypospolitej w Austrii i dwukrotnie ministrem spraw zagranicznych.
W ostatnich latach był sekretarzem stanu w Kancelarii Premiera. W 2004 roku został Honorowym Obywatelem Wrocławia.
- Odszedł Wspaniały Człowiek. Honorowy Obywatel Wrocławia. Mój Przyjaciel. Rozmawialiśmy ze sobą jeszcze trzy miesiące temu. Był jak zwykle wyjątkowo energiczny, pełen wigoru i ciekawych myśli i spostrzeżeń. We Wrocławiu pozostanie na zawsze - wspomina prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.
Prof. Bartoszewski w Zakładzie Narodowym im Ossolińskich pozostawił swoje prywatne zbiory i archiwum, gromadzone przez całe życie druki, archiwalia dotyczące historii Polski – książki, czasopisma konspiracyjne, plakaty, ulotki i zdjęcia z okresu okupacji, a także korespondencję z wybitnymi osobistościami świata kultury.
- Prof. Bartoszewski zamierzał pierwotnie przekazać swoje zbiory Muzeum Historycznemu w Warszawie, ale zmienił zdanie i wybrał Wrocław - tłumaczy Rafał Dutkiewicz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze