Ostatni weekend października to nie tylko zmiana czasu na zimowy (w nocy z soboty na niedzielę). To też czas ostatecznego zakończenia letniego sezonu w mieście i okolicach oraz zamknięcia letnich atrakcji. Te zimowe na razie nie ruszą, bo... jest za ciepło!
Czas zmieniamy w nocy z soboty na niedzielę. Wskazówki zegara trzeba przesunąć z godz. 3.00 na 2.00. Oznacza to, że pośpimy godzinę dłużej, ale i - że szybciej zrobi się ciemno. Słońce będzie zachodziło już około 16.30.
Z centrum miasta znika wiele ogródków gastronomicznych. Zostają już tylko te, w których właściciele zadbali o boczne ścianki i promienniki ciepła, rozgrzewające gości. Zamykają się też lodziarnie - w ten weekend ostatni raz w sezonie klientów zaprasza na przykład najstarsza wrocławska lodziarnia Roma.
Fontanna multimedialna na Pergoli też kończy sezon. Ostatni pokaz specjalny zaplanowano na godz. 18 w niedzielę. Warto się wybrać, bo "Noc pokazów 2024" ma trwać aż 90 minut. Z końcem października działać przestają także fontanny uliczne. Ponownie będą włączone dopiero w kwietniu.
Ten weekend to także ostatnia szansa, by odwiedzić arboretum w Wojsławicach. Zamknięciu sezonu będzie tu towarzyszył kiermasz ogrodniczy (niedziela godz. 9:00–18:00) oraz koncert „Najpiękniejsza muzyka filmowa” na skrzypcach, pianinie i kontrabasie (godz. 16:00).
Sezon letni pozostaje za to w pogodzie. Ta długoterminowa mówi, że temperatury we Wrocławiu spadną poniżej 10 stopni dopiero w kolejny weekend. 4 listopada w dzień mają być już tylko 4 stopnie Celsjusza, kilka dni później spadnie pierwszy deszcz ze śniegiem. Do otwarcia szykują się już wrocławskie lodowiska - mają ruszyć w listopadzie, ale z podaniem dokładnych terminów czekają jeszcze na bardziej chłodne dni. Już 29 listopada na Rynku zacznie się Jarmark Bożonarodzeniowy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze