Wrocławianin Martin Kaczmarski jest już na mecie rajdu Dakar! Pokonał 9 374 km po bezdrożach Ameryki Południowej. Rewelacyjnie przejechał ostatni, trzynasty, odcinek specjalny, osiągając 8. czas. W klasyfikacji generalnej rajdu zdobył wysokie 9. miejsce!
Dakar 2014 był debiutem Martina Kaczmarskiego. Spędził za kierownicą swojego MINI All4 Racing ponad 57 i pół godziny, pokonując mordercze odcinki głębokich wydm, czy stromych kamieni. Dakar to prawdziwe „piekło”, mówili doświadczeni koledzy, ale on postanowił przekonać się o tym na własnej skórze! Przekonał się, a przy okazji znalazł się w pierwszej dziesiątce rajdu.
Młody kierowca zachwycił swoją doskonałą jazdą. Sukcesywnie piął się w górę i słuchał rad doświadczonych kierowców samochodów, motocykli i quadów. Dzięki swojej postawie, osiągniętej mecie (w rajdzie startowało 151 kierowców samochodów, odpadła ponad połowa) i wysokim rezultacie został okrzyknięty „nadzieją motorsportu” i „przyszłością Dakaru”, a jego pilot Filipe Palmeiro, który na swoim koncie miał już osiem Dakarów stwierdził, że „ten facet kiedyś wygra ten rajd”.
W poniedziałek, 20 stycznia 2014 roku, Martin Kaczmarski wyląduje na lotnisku we Wrocławiu (godz. 14.30). - Serdecznie zapraszamy na powitanie naszego najmłodszego rajdowca! To szansa na wysłuchanie, co mówi o „piekle Dakaru”, a także zdobycie autografów i koszulek! Nie może Państwa zabraknąć - zachęcają członkowie jego teamu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze