Drugi dzień rywalizacji o miano najlepszej drużyny na Starym Kontynencie przyniósł wiele znaczących rozstrzygnięć dotyczących dalszej fazy mistrzostw. Wiemy już, które z drużyn powalczą o najwyższe laury i ewentualne awanse do wyższej klasy rozgrywkowej, a które będą bronić się przed spadkiem.
W meczach faworytów Dywizji 1 nie było wielkich niespodzianek. Choć dzień wcześniej Gregory Gaultier uprzedzał, że starcie ze Szkocją może być dla niego i kolegów z reprezentacji Francji ciężką przeprawą, Trójkolorowi gładko zwyciężyli 4:0. W piątek Francuzi zmierzą się w półfinale z Niemcami. Ci drudzy, przegrali bowiem 1:3 z Anglikami. To starcie było zdecydowanie najciekawszym w czwartkowej męskiej rywalizacji czołówki Dywizji 1. W pierwszym pojedynku Tom Richards ograł bez większych problemów Yannika Omlora 3:0. W drugim z liderem Niemców Simonem Roesnerem (szóstym w rankingu PSA World Tour) walczył Nick Matthew (11 w rankingu). W pierwszej części gry triumfował Niemiec, w drugiej Anglik. Po trzecim, wyrównanym secie (zwycięskim dla Roesnera), Matthew oddał mecz walkowerem. - Musiałem się wycofać, mam nadzieję, że pokazałem wcześniej, że mogę walczyć na równym poziomie z zawodnikiem z czołówki rankingu. Czy zagram z Hiszpanią okaże się dopiero rano. Zależy, czy pozwoli mi na to zdrowie - mówił po spotkaniu Anglik. W kolejnym pojedynku James Willstrop potrzebował aż 5 setów, by wygrać z Raphaelem Kandrą. W ostatnim meczu Declan James łatwo ograł Lucasa Wirthsa 3:0.
Wśród pań z Dywizji 1 Angielki pokonały Holenderki 3:0 i awansowały do półfinału, w którym zmierzą się z Belgijkami. Francuzki również ograły swoje przeciwniczki (Walijki) 3:0, ale pojedynek pomiędzy liderkami obu zespołów - Camille Serme i Tesni Evans - był ozdobą czwartkowej rywalizacji kobiet. W piątym secie najwyżej rozstawiona w rankingu PSA World Tour Europejka, Serme, przegrywała już 7:9, by wygrać ostatecznie 11:9! - Evans jeszcze nigdy ze mną wygrała. Tym razem była tak blisko, chyba już o tym myślała i trochę za bardzo się rozluźniła, a ja dalej walczyłam. To też kwestia doświadczenia - podsumowała Serme. W piątek Trójkolorowe zagrają z Holenderkami.
Polki były bardzo blisko sprawienia miłej niespodzianki i pokonania wyżej notowanych Finek. W pierwszym pojedynku Natalia Ryfa przegrała 0:3 z Riiną Koskinen, jednak w drugim meczu młoda Karina Tyma pokazała niesamowitą wolę walki - najpierw zniwelowała kilkupunktową stratę w pierwszym secie i zwyciężyła, później (mimo przegranej w drugiej odsłonie) wygrała dwa kolejne 11:4! W ostatnim, trzecim meczu Magda Kamińska zaciekle walczyła w pierwszym secie (przegranym 14:16), jednak uległa Emilii Korhonen 0:3. Tym samym Polki powalczą o miejsca 5-8. Ich najbliższy mecz w piątek o godzinie 12 z Rosją. Polacy w czwartek pauzowali, a w piątek zagrają o utrzymanie w Dywizji 2 z Austrią (o 10) i Portugalią (o 16).
Najważniejsze mecze są transmitowane na żywo - szczegóły i wyniki poszczególnych spotkań dostępne na stronie mistrzostw. Wstęp dla publiczności do Centrum Sportowego Hasta La Vista jest darmowy.
Portal tuWroclaw.com jest patronem medialnym Drużynowych Mistrzostw Europy ETC 2018
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze