Uczestnicy tegorocznej edycji PKO Wrocław Maratonu będą mieli ogromne szanse na pobicie swoich życiowych rekordów. Tegoroczna trasa została poprowadzona w sposób, który pozwoli biegaczom na pokonanie odległości 42 195m w bardzo dobrym tempie, jej profil jest płaski, a większość dróg zacieniona.
Maratończycy wyruszą ze Stadionu Olimpijskiego, po czym aleją Różyckiego, przez plac Grunwaldzki pobiegną do placu Bema. Tam skręcą na południe, przemierzą dwie wyspy – Młyńską i Piasek (mijając zabytkowy Ostrów Tumski), okrążą centrum ulicami Grodzką, Nowy Świat i Kazimierza Wielkiego. Następnie zawodnicy udadzą się ulicami Piotra Skargi, Kołłątaja, Stawową i Borowską, aż do południowego traktu – obwodnicy śródmiejskiej: ulic Armii Krajowej, Wiśniowej i Hallera. Sportowcy wrócą w kierunku centrum ulicą Grabiszyńska i Podwalem, skąd pomkną Legnicką i Lotniczą aż do Stadionu Miejskiego, który okrążą aleją Śląska. Ulice Pilczycka, Starogroblowa, Długa i Dmowskiego poprowadzą ich znów do centrum. Na północ uczestnicy podążą Kurkową, Łowiecką i Bałtycką, skręcą w Żmigrodzka, alejami Kasprowicza i Boya – Żeleńskiego oraz ulicą Toruńską dotrą do Bruecknera. Następnie Mostami Jagiellońskimi i aleją Kochanowskiego pobiegną do alei Różyckiego, którą dostaną się z powrotem na Stadion Olimpijski.- Saramy się, żeby trasa biegu była płaska. Pamiętajmy, że każdy podbieg a szczególnie w maratonie powoduje potęgowanie zmęczenie zawodnika. Wpływa to też na wyniki osiągane przez nich, a to przecież właśnie one zachęcają ich do startu w danym biegu. Największym zainteresowaniem zawsze będę się cieszyć biegi szybkie oraz te ładne i ciekawe – mówił w wywiadzie dla portalu tuWrocław.com Wojciech Gęstwa, Dyrektor Wrocław Maratonu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze