Złamana ręka i rany na twarzy - to efekt wypadku, jakiego doznał muzyk L.U.C w czasie kręcenia swojego teledysku we Wrocławiu. Artysta będzie musiał przejść teraz rekonwalescencję, ale jest w dobrej formie i... pozdrawia polską służbę zdrowia.
Wypadek wydarzył się w niedzielne słoneczne popołudnie. W rejonie dworca PKS muzyk brał udział w nagraniach do klipu nowego singla. W czasie jazdy na rowerze zaliczył jednak wywrotkę, po tym jak w jednośladzie zerwał się łańcuch.
Wiadomo, że L.U.C ma złamaną rękę oraz doznał urazów twarzy. Lekarze z pogotowia ratunkowego szpitala przy ulicy Borowskiej założyli mu tam kilka szwów. A złamana kończyna górna została zagipsowana.
– Dziekuję wszystkim za liczne przybycie i pomoc przy tym bardzo trudnym klipie. Nie miałem szczęścia dziś. To niestety nie charakteryzacja. Miesiąc enduro i klifów, a na własnym klipie we Wro miałem wypadek skacząc z muru, bo łańcuch spadł w pożyczonym rowerze tuż przed skokiem... Pech... Boli. Brzydkie złamanie mikrofonowej ręki... Szczęka w beton.... Brodę zaraz zgolą i szycie. Gdyby kózka... Za dużo dobrych chwil chyba ostatnio miałem... Ale cóż twardo trzeba... Czego się nie robi dla pasji... Premiera klipa ok. 20 marca jak zmontuję nosem... Pozdro dla polskiej slużby zdrowia za tramal i opiekę! – napisał L.U.C na swoim profilu portalu społecznościowego Facebook.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze