Ostatniej nocy niebo nad Dolnym Śląskiem zapaliło się na czerwono i różowo. Te kolory to nic innego jak zorza polarna, którą uwiecznili mieszkańcy regionu. Uwaga! Jest szansa na powtórkę w środę, bo warunki do powstania kolejnej zorzy polarnej są bardzo korzystne. "Warto odwołać plany na wieczór" - pisze Karol Wójcicki, autor strony "Z głową w gwiazdach".
Kolorowy spektakl na niebie w nocy z wtorku na środę uwiecznili mieszkańcy Dolnego Śląska. Czerwone rozbłyski pojawiły się głównie w rejonie Wałbrzycha, Świdnicy czy Gór Izerskich.- Widok był spektakularny, a zorzę można było podziwiać własnymi oczami - napisał w mediach społecznościowych fotograf Rafał Kotylak.
To jednak nie koniec dobrych wieści. Po raz kolejny zorza może pojawić się jeszcze dzisiaj, 12 listopada. - W stronę Ziemi zmierza kolejne CME - dużo szybsze i potężniejsze - które zostało wygenerowane przez wczorajszy rozbłysk klasy X5! Spodziewamy się jego dotarcie za ok. 7-8 godzin, co może skutkować ekstremalną burzą magnetyczną o zmierzchu czasu polskiego! - informuje Karol Wójcicki, autor strony "Z głową w gwiazdach".
Jak przygotować się do obserwowania zorzy polarnej? - Warto naładować akumulatory i przygotować sprzęt foto, odwołać plany na wieczór, po godzinie 16, a także sprawdzić prognozę pogody i mieć w tyle głowy plan na wyjazd pod bezchmurne niebo - wylicza Karol Wójcicki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze