Reklama

Żużlowcy przegrali z deszczem. Wrocławska runda DMPJ odwołana

12/07/2018 02:15

Zaplanowana na środowe popołudnie wrocławska runda półfinałów Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów na żużlu nie doszła do skutku. Młodzieżowcy przegrali z pogodą - na kilkadziesiąt minut przed startem zawodów nad Stadionem Olimpijskim solidnie się rozpadało i tor nie nadawał się do jazdy.

Nowy termin zawodów nie został jeszcze ustalony. Juniorzy mieli za to okazję do startów dzień wcześniej, w Lesznie. W pierwszej rundzie DMPJ młodzi wrocławianie zajęli drugie miejsce, przegrywając tylko z ekipą Get Well Toruń. Liderem WTS-u był Przemysław Liszka (9 punktów - 3,1,2,3), osiem "oczek" (2,1,3,2) dołożył Patryk Wojdyło, a Kacper Konieczny wywalczył sześć punktów (1,0,2,3). Kolejne młodzieżowe zawody już w przyszłym tygodniu - III runda półfinałów DMPJ odbędzie się we wtorek (17 lipca) w Tarnowie.


Z kolei w miniony wtorek odbyły się mecze ligi szwedzkiej, w których startowało czterech Spartan. Tai Woffinden niedawno głośno poskarżył się na zaległości finansowe Masarny Avesta i odmówił występu w spotkaniu ligowym, ale najwyraźniej wszystko zostało już uregulowane, bo Brytyjczyk pojawił się w kolejnym pojedynku. Woffinden zdobył 12 punktów w starciu Masarny z Rospiggarną Hallstavik (2,1,3,3,3), ale jego zespół i tak przegrał 41:49. Dziewięć "oczek" dla zwycięzców przywiózł Max Fricke (2*,3,2*,1,1). Dackarna Malilla, w której startuje Maciej Janowski, wysoko pokonała Vastervik Speedway 56:34, a "Magic" zapisał na swoim koncie 10 punktów i dwa bonusy (2*,1,2,2*,3). Z kolei Vaclav Milik przywiózł 12 punktów (3,2,2,0,3,2) dla Indianerny Kumla w przegranym 33:57 starciu z Vetlanda Speedway. W tym tygodniu w Szwecji nie startował Maksym Drabik, ktory udał się na krótki urlop, a jego Lejonen Gislaved zremisował 45:45 z Eskilstuna Smederną.

Reklama

Bardzo dobry występ zagraniczny ma na swoim koncie także Damian Dróżdż. Polak jeździ w lidze brytyjskiej, a w poniedziałkowym starciu jego Belle Vue Aces z Swindon Robins (55:35) zdobył 9 "oczek" i bonus (3,3,1*,0,2*,0). Dodajmy, że w tym meczu wystąpił także Max Fricke, który był o krok od "płatnego" kompletu punktów (12+2 - 2,3,3,2*,2*).


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości