W niedzielę poznamy medalistów PGE Ekstraligi. Betard Sparta Wrocław nie wywalczy mistrzostwa Polski, ale ma ogromną szansę na brązowy medal, bo pierwszy mecz o 3. miejsce wygrała 51:39. Wyjazdowy rewanż z Włókniarzem Częstochowa już w niedzielę - 23 września - o godzinie 16.
Pierwszy mecz o brąz, który zakończył się zwycięstwem Betard Sparty 51:39, był fantastyczną promocją żużla. Niemal w każdym biegu fani byli świadkami emocjonujących mijanek i ciekawych wyścigów. - Kilka biegów można naprawdę pokazywać jako promocję żużla oraz jako przykład jazdy parowej. Drużyna ma cel, wie o co jedziemy i to fajnie funkcjonuje, także bardzo się cieszę - komentuje szkoleniowiec WTS-u Rafał Dobrucki.
Niedzielne spotkanie zgromadziło na trybunach Stadionu Olimpijskiego ponad 10 tysięcy widzów, co jest wynikiem zdecydowanie powyżej przeciętnej. - Klimat na Olimpijskim jak zawsze świetny, kibice dopisali więc już się nie mogę doczekać kolejnego sezonu i kolejnych zawodów tutaj - mówi młodzieżowiec WTS-u Maksym Drabik, czym rozwiał wątpliwości co do swojej przynależności klubowej na przyszły rok. W kuluarach mówiło się, że junior może skusić się na wyprowadzkę do rodzinnej Częstochowy mimo obowiązującego kontraktu z Betard Spartą. - Na tę chwilę koncentrujemy się na przyszłym tygodniu. Mamy trochę błędów do poprawy, bo mieliśmy kilka mankamentów. Będziemy pracowali na treningach. Mieliśmy połowę tygodnia dla siebie na relaks, a z drugiej strony czas na testy naszych silników - zaznacza.
Poznaliśmy już awizowane składy na niedzielny pojedynek w Częstochowie. Wrocławianie nie zmieniają zwycięskiego ustawienia, a skład uzupełni pod numerem ósmym Rosjanin Gleb Czugunow. Początek spotkania pod Jasną Górą o godzinie 16.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze