Reklama

15 lat, ponad 18 miliardów zł i może w 100 minut do Warszawy polskim TGV

11/02/2011 00:00

We Wrocławiu trwają dziś konsultacje, z której strony do miasta ma wjeżdżać tzw. Kolej Dużych Prędkości. Ma ona być może za 15 lat połączyć Wrocław, Poznań, Łódź i Warszawę pociągami w stylu francuskiego TGV.

W tej chwili projekt jest na etapie koncepcji. Przygotowuje ją hiszpańska firma IDOM.

- Mamy sprawdzić czy będą pasażerowie, którzy spowodują iż budowa będzie opłacalna, zaproponować skąd wziąć na nią pieniądze oraz przygotować trzy warianty którędy ją poprowadzić – mówi Marcin Warda dyrektor IDOM w Polsce. - Potem przekażemy je z naszą rekomendacją do rady ministrów, wskazując wariant najlepszy ekonomicznie oraz najlepszy dla środowiska, a rząd zdecyduje czy tę kolej budować – dodaje.



Warianty różnią się tym, koło której miejscowości tory Wrocław – Łódź i Poznań – Łódź będą się zbiegać, żeby dalej prowadzić do Warszawy: koło Sieradza, Kalisza czy jeszcze bliżej stolic Wielkopolski i Dolnego Śląska.

- Naszym zdaniem te linie powinny się spotykać jak najbliżej Wrocławia i Poznania, aby celowe i sensowne było uruchamianie połączeń między tymi miastami – mówi Marcin Warda.



Dziś w urzędzie marszałkowskim trwają konsultacje z dolnośląskimi samorządowcami m.in. o tym, którędy pociągi te miałby wjeżdżać do Wrocławia. Jedna z koncepcji zakłada, że od strony Psiego Pola przez Dworzec Nadodrze do Głównego.

Kłopot w tym, że to trasa dookoła miasta i oznacza stratę przynajmniej kilkunastu minut. Drugi pomysł zakłada, że pociągi skręcą na południe, przekroczą Odrę przed Siechnicami i wjadą do miasta od strony Brochowa.



Na koniec koszty i termin. Oczywiście, jeśli rząd w ogóle zdecyduje się na taką imprezę:

- Biorąc pod uwagę doświadczenia hiszpańskie trzeba założyć, że od decyzji politycznej do przejazdu pierwszego pociągu to około 15 lat – uważa Rafał Jurkowlaniec, marszałek województwa.


Koszt należy szacować na 10 milionów euro za kilometr trasy. Co przy 460 kilometrach daje ponad 18 miliardów złotych.


Jest jednak inne rozwiązanie, tańsze i bardziej realne, o którym już pisaliśmy. Gdyby zmodernizować odcinek między Opolem i Częstochową
pociągi z Wrocławia jadące do Warszawy mogłyby podróżować do stolicy przez Centralną Magistralę Kolejową, dostosowaną do jazdy z prędkością powyżej 100 km/h. Efekt? Podróż z Wrocławia do Warszawy trwałaby maksymalnie ok. 4,5 godziny, a więc nawet dwie godziny krócej niż obecnie. Kolejarze jednak nie reagowali, tłumacząc się brakiem pieniędzy. A remont odcinka torów o długości ok. 20 km wycenili na prawie 500 mln zł. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości