– Nie ma we Wrocławiu żadnej linii tramwajowej, która przebiegałaby tylko po torach w dobrym stanie – alarmuje Jakub Nowotarski z Akcji Miasto. Aktywiści z tego stowarzyszenia przygotowali specjalną mapę, na którą nałożyli informacje o stanie poszczególnych torowisk w mieście.
– Od dawna wiedzieliśmy, że nie jest dobrze, ale dzięki mapie dostajemy szczegółową diagnozę stanu torowisk – komentuje Nowotarski , który zauważa, że tramwaje wykolejają się w mieście nie tylko na torowiskach, których stan jest określany, jak zły, ale też na tych w stanie przeciętnym. – P rzykład tego mieliśmy wczoraj i w piątek na pętli Biskupin – dodaje szef Akcji Miasto.
O publikowa na przez stowarzyszenie mapa stanu wrocławskich torowisk tramwajowych została oparta na informacjach Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta. Grafika pokazuje obraz stanu infrastruktury torowej w mieście .
ZOBACZ TEŻ: Miasto publikuje wyniki audytu: "większość torowisk jest w bardzo dobrym stanie"
Społecznicy przy okazji publikacji zawnioskowali do prezydenta Jacka Sutryka o dodatkowe środki na remont torowisk. Powołując się na wyliczenia ZDiUM, Akcja Miasto szacuje, że koszt remontów, dzięki którym udałoby się doprowadzić wszystkie torowiska w mieście do stanu co najmniej dobrego to kwota ok. 370 mln zł, która znacznie przekracza miejskie deklaracje na ten rok.
– Jeśli chcemy, żeby mieszkańcy przesiedli się do MPK, a taki jest oficjalny cel polityki transportowej miasta, torowiska muszą być w dobrym stanie. Bardzo liczymy na to, że brakujące środki (250 mln zł ) jednak się znajdą. Magistrat aktualizuje obecnie Wieloletni Plan Inwestycyjny, mamy nadzieję zobaczyć tam kwotę znacznie większą niż pierwotnie deklarowane 120 mln zł – podsumowuje Nowotarski .
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze