Reklama

Albo przyspieszymy tramwaje, kosztem aut, albo obwodnica nie rozładuje korków

01/08/2011 00:00

Wydzielenie torów tam, gdzie to jest naprawdę potrzebne, przestawienie świateł na potrzeby komunikacji zbiorowej oraz wydzielone pasy dla autobusów np. na Psie Pole. I to najszybciej jak to tylko możliwe. W ten sposób, zdaniem ekspertów, zmaksymalizujemy efekty otwarcia AOW. W przeciwnym przypadku efektem otwarcia obwodnicy będą większe korki. Co na to magistrat? Ma swój plan zmian w mieście po uruchomieniu AOW.

- Po otwarciu obwodnicy w najwyższym standardzie z innych ulic zniknie część ruchu, więc zrobi się luźniej. Potem jednak, jeśli poprawią się warunki ruchu dla samochodów, a alternatywnym środkom poruszania się nie ułatwi się życia, szybko na ulicach pojawią się dodatkowi kierowcy w dodatkowych autach. Tacy, którzy dziś nie jeżdżą na co dzień samochodami, żeby uniknąć korków – potwierdza w wywiadzie dla nas Igor Gisterek z Zakładu Infrastruktury Transportu Szynowego Instytutu Inżynierii Lądowej Politechniki Wrocławskiej. - Zobaczą oni, że na ulicach jest luźniej i kupią auta, albo zaczną częściej używać tych, które już mają – dodaje.







W swoich przepowiedniach nie jest jedyny.

- Nowe inwestycje drogowe powodują przyrost ruchu. Jeśli buduje się szersze ulice, bardziej przepustowe skrzyżowania i place, a przy tym nie promuje się alternatywnych rozwiązań przemieszczania się po mieście do aut, to po początkowej uldze w ruchu ulicznym samochodów przybywa i ulga znika – potwierdza dr Maciej Kruszyna z Instytutu Inżynierii Lądowej Politechniki Wrocławskiej.

Zaznacza on, że nie oznacza to oczywiście, że obwodnica jest zła i nie należy jej budować.

- Ement taki jak obwodnica autostradowa nie jest tu aż tak niekorzystny jak np. dodanie dodatkowego pasa do drogi prowadzącej w kierunku centrum. Choć z pewnością możemy się spodziewać, że po uldze, jaką będzie otworzenie obwodnicy, jeśli nic nie zrobimy, to w systemie pojawi się więcej samochodów, a konkretnie dokładnie tyle, ile ulgi przyniesie otworzenie AOW – dodaje.



Kluczowy jest to, czy przy okazji poprawimy to, jak jeżdżą tramwaje i autobusy.

- Skoro kierowcy dostają 30 km nowej trasy w najwyższym standardzie, to tramwajom i autobusom można przy okazji poprawić warunki ruchu, punktualność i niezawodność – mówi w wywiadzie dla nas Igor Gisterek.



- Co zrobić, żeby do maksimum wykorzystać otwarcie AOW? Śmielej wydzielać torowiska, ale także wprowadzić buspasy w kierunku Psiego Pola, gdzie tramwaj nie dociera i nie dotrze. Bo na tym polega kłopot, że u nas nie wszędzie on dociera i nie wszędzie dotrze – twierdzi dr Maciej Kruszyna.



Urząd miasta: mamy plan, będziemy utrudniać życie kierowcom



Co na to magistrat? Urzędnicy twierdzą, że zdają sobie sprawę z sytuacji i mają plan wykorzystania obwodnicy autostradowej.

- Chcemy zrobić wszystko, co jest możliwe, aby po uruchomieniu obwodnicy autostradowej przeniósł się na nią ruch tranzytowy. Mamy przygotowany pakiet działań, który ułatwi podróżowanie po mieście tramwajami i autobusami, gdy z ulic znikną samochody – mówi Elwira Nowak, zastępca dyrektora wydziału inżynierii miejskiej ds. zarządzania inwestycjami we wrocławskim magistracie.







Plan magistratu składa się z ośmiu elementów.

1. Zmienione zostaną zielone tablice kierujące na Warszawę, Poznań czy Pragę tak, żeby kierowały samochody obwodnicą autostradową.

2. Uszczelniona zostanie strefa zakazu wjazdu 18 ton.

- Do tej pory reagowaliśmy gdy kierowcy największych ciężarówek starali się naginać te przepisy. Teraz, gdy zostanie uruchomiona obwodnica, będzie dla nich alternatywa i zrobimy co się da, żeby najcięższy tranzyt omijał tą trasą miasto – wyjaśnia Elwira Nowak.








3. Bramkowanie wjazdów. Chodzi o takie przestawianie świateł na wlotach do miasta, żeby sukcesywnie ubywało sekund do jazdy w kierunku centrum.

- Weźmy skrzyżowanie Karkonoskiej ze Zwycięską. Mamy tam wagę, która zlicza pojazdy. Gdy zauważymy, że po otworzeniu obwodnicy mniej wjeżdża ich z tej strony do miasta zabierzemy kilka sekund z jazdy na wprost i wydłużymy cykl dla skręcających ze Zwycięskiej. Ten proces będziemy powtarzać kilka razy, żeby nie robić zmian rewolucyjnie, ale ewolucyjnie i stopniowo zachęcać kierowców do jazdy obwodnicą – tłumaczy Elwira Nowak.







4. Uprzywilejowanie komunikacji zbiorowej, czyli wydzielanie torowisk. W tym roku chodzi o Reymonta, Podwale (między Świdnicką a Sądową), Piastowską, Nowowiejską, Trzebnicką i Pomorską. W pierwszej połowie przyszłego roku Sienkiewicza, Jedności Narodowej i Słowiańską.







5. Sterowanie światłami, czyli ITS. Na początku września system ruszy na 10. skrzyżowaniach Tramwaju Plus od pętli na Gaju do Borowskiej. Zaś w listopadzie na wszystkich liniach Tramwaju Plus. Światła będą się zmieniać tak, żeby tramwaje jeździły jak najszybciej.







6. Kolejne uprzywilejowanie pieszych i rowerzystów w centrum (już w przyszłym roku). Piesi będą mieli więcej czasu na przejściach dla pieszych, a jednoślady kolejne kontrapasy.







7. Budowa nowych przystanków w centrum miasta na Świętej Katarzyny przy pl. Nowy Targ, Krupnicza przy Narodowym Forum Muzyki, Kazimierza Wielkiego przy Gepperta oraz Grodzka na wysokości Odrzańskiej.



8. Ułatwienie samochodowego ruchu lokalnego.

- Do tej pory robiliśmy co się dało, żeby poprawiać przepustowość skrzyżowań. Teraz, gdy ruch będzie mniejszy, będziemy mogli ułatwić włączanie się do ruchu kierowcom z osiedli. Na przykład na skrzyżowaniu Kochanowskiego z Różyckiego z tej drugiej ulicy da się teraz skręcić tylko w jedną stronę. Teraz będziemy mogli dodać skręt w drugą stronę – wyjaśnia Elwira Nowak.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości