Reklama

Awantura na lotnisku. Pasażer zatrzymany po słowach o bombie

11/10/2019 15:49

To nie był szczęśliwy dzień dla podróżnego, który z wrocławskiego lotniska wybierał się w podróż do Wielkiej Brytanii. Zamiast wylądować w Bristolu, wylądował na dwa miesiące w areszcie śledczym.

Funkcjonariusze Straży Granicznej, patrolując teren terminala lotniczego we Wrocławiu-Strachowicach, zauważyli w środę, 9 października, mężczyznę, który rzucał bagażem, zachowywał się głośno i wymachiwał rękoma. Podróżny nie podporządkował się poleceniom funkcjonariuszy i nie zamierzał się uspokoić.


- Dodatkowo z jego ust padły słowa „lepszy ci powiem numer w tym samolocie jest BOMBA”, następnie dodał „jak ja nie polecę do Bristolu, to nikt nie poleci”. Funkcjonariusze Straży Granicznej wyczuli od mężczyzny wyraźną woń alkoholu, a on sam stawał się coraz bardziej agresywny i używał wobec interweniujących wulgarnych słów. Po zbadaniu 43-latka okazało się, że ma ponad promil alkoholu w organizmie - mówi mjr SG Joanna Konieczniak, rzeczniczka Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Reklama

Z uwagi na zagrożenie, jakie stwarzał mężczyzna swoim zachowaniem na lotnisku, Sąd Rejonowy we Wrocławiu na wniosek nadzorującego postępowanie prokuratora postanowił zastosować wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dwóch miesięcy tymczasowego aresztu. O dalszych jego losach zdecyduje sąd. 


 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości