Od wczoraj cała Polska żyje sprawą wrocławskiego sędziego, który miał zostać przyłapany na kradzieży pendrive’ów w jednym z wrocławskich marketów. Oskarżony, jednak nie przyznaje się do winy i twierdzi, że gdy tylko pojawiły się wątpliwości, sam poprosił ochronę o wezwanie policji.
Do zdarzenia miało dojść w poniedziałek. Ochroniarze jednego z wrocławskich supermarketów z elektroniką namierzyli i zatrzymali mężczyznę, który ich zdaniem próbował wynieść ze sklepu pendrive’y oraz inny drobny sprzęt elektroniczny. Prokuratura Rejonowa Wrocław – Krzyki Zachód oficjalnie potwierdza wszczęcie śledztwa w sprawie kradzieży dokonanej przez jednego z sędziów Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Według relacji ochroniarzy mężczyzna miał przywłaszczyć sobie sprzęt elektroniczny o łącznej wartości ponad 2 tys. złotych.
– W sprawie tej przesłuchano w charakterze świadka pracowników ochrony, zabezpieczono monitoring sklepu. W dalszym ciągu wykonywane są czynności zmierzające do wnikliwego i rzetelnego wyjaśnienia tej sprawy – zapewnia Małgorzata Klaus, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, która ze względu na dobro śledztwa nie chce powiedzieć nic więcej.
Sprawę na antenie TVP 1 już wczoraj wieczorem skomentował Minister Sprawiedliwości. – To bardzo smutne, że na gorącym uczynku jest zatrzymywany sędzia i to wydziału karnego – mówił tuż po głównym wydaniu Wiadomości Zbigniew Ziobro. – W takich sprawach będziemy bardzo stanowczy i zdecydowani. Kończy się definitywnie czas poczucia bezkarności ludzi, którzy z tego powodu, że mają togę i łańcuch, mogą liczyć na bezkarność – zapewnił minister.
We wtorek rano głos w sprawie zabrał sam zainteresowany. Podczas zwołanego przez prezesa Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu kolegium, sędzia jednoznacznie zaprzeczył, jakoby miał dokonać zarzucanego mu czynu.
– Podczas posiedzenia kolegium, sędzia Robert Wróblewski zrelacjonował przebieg zdarzenia w sklepie wielkopowierzchniowym we Wrocławiu. Stanowczo zaprzeczył, aby dokonał kradzieży sklepowej oraz podkreślił, że sam zwrócił się o wezwanie policji w celu jak najszybszego wyjaśnienia sprawy – mówi Małgorzata Lamparska, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.
Kolegium Sądu Administracyjnego we Wrocławiu zwróci się teraz do prokuratury z wnioskiem o udostępnienie zebranego materiału, na podstawie którego mają zapaść dalsze decyzje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze