Porozumienie pozwalało miastu decydować o zabytkach na terenie Wrocławia. Jednak współpraca Jacka Sutryka i wojewódzkiego konserwatora zabytków stawała się coraz trudniejsza, więc prezydent Wrocławia wypowiedział porozumienie.
Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk 5 października wypowiedział porozumienie dotyczące ochrony zabytków. Porozumienie miasta z wojewodą dolnośląskim obowiązywało od 2011 r. Na jego mocy część swoich kompetencji oddawał miastu wojewódzki konserwator zabytków. Urzędnicy ratusza uzasadniają decyzję prezydenta Sutryka złą współpracą z wojewódzkim konserwatorem i skarżyło się, że ten wyolbrzymia problemy. Miasto przekazało także informację, że na realizację działań, które ustawowo powinien prowadzić wojewódzki konserwator otrzymywało rocznie zaledwie 10 tys. zł.
Czytaj więcej: Rozsądne i ważne porozumienie o ochronie zabytków. Sutryk właśnie je zerwał
Ze stanowiskiem Jacka Sutryka nie zgadza się urząd wojewódzki. - W ocenie wojewody dolnośląskiego oświadczenie Urzędu Miejskiego Wrocławia można łączyć z niekorzystnym dla prezydenta Wrocławia wyrokiem sądu dotyczącym stwierdzenia nieważności zarządzenia prezydenta Wrocławia, na mocy którego Prezydent Wrocławia między innymi utworzył Wydział Architektury i Zabytków w strukturze Urzędu Miejskiego Wrocławia, likwidując tym samym wyodrębnione, samodzielne stanowisko miejskiego konserwatora - przekazuje biuro prasowe wojewody Jarosława Obremskiego.
Czytaj więcej: Wrocław: Wyrok z sprawie miejskiego konserwatora zabytków. Co na to prezydent?
Dolnośląski Urząd Wojewódzki podkreśla, że wojewódzki konserwator zabytków chciał współpracować z miastem, o czym świadczyć mają spotkania osobiste oraz liczne konsultacje e-mailowe. - Jednocześnie niewątpliwie w ostatnim czasie spory na linii prezydent Wrocławia - dolnośląski wojewódzki konserwator zabytków były częstsze, niż za wcześniejszej prezydentury - zaznaczają urzędnicy wojewody i przypominają wywołujące liczne kontrowersje sprawy Portu Miejskiego oraz Basenu Olimpijskiego we Wrocławiu. - W obu tych przypadkach skutecznie zainterweniował dolnośląski wojewódzki konserwator zabytków oraz organy nadrzędne - wskazuje wojewoda.
Urząd wojewódzki przekazał również, że na ochronę zabytków miasto otrzymywało 152 tys. zł rocznie, a nie jak poinformowało biuro prasowe ratusza 10 tys. zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze