Reklama

In vitro finansowane z budżetu Wrocławia do końca rządów PiS. Tak zdecydowali radni

22/11/2019 08:35

Podczas czwartkowej sesji Rady Miejskiej Wrocławia, rajcy przyjęli miejski „Program leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców Wrocławia”. Uchwała zakłada finansowanie z budżetu Wrocławia zapłodnień metodą in vitro do momentu wprowadzenia innego programu na szczeblu ogólnopolskim. Na to na razie się nie zapowiada, bo przeciwnikiem budzącej kontrowersje moralne metody jest rządzące w Polsce Prawo i Sprawiedliwość.

– Wdrożenie ww. programu zapłodnienia pozaustrojowego metodą in vitro zwiększy dostępność do leczenia oraz przyczyni się do wzrostu urodzeń w mieście. Projekt uwzględnienia dofinansowanie leczenia zarówno dla par korzystających ze standardowych procedur, jak i zastosowania dawstwa gamet oraz adopcji zarodka. Parom korzystającym z programu gwarantuje się wystandaryzowane procedury medyczne oraz opiekę psychologiczną przez cały proces leczenia – czytamy w uzasadnieniu uchwały, o której przyjęcie wnioskował prezydent Jacek Sutryk.


Zainteresowana para może otrzymać do 5 tys. złotych na jeden zabieg zapłodnienia metodą in vitro. Beneficjentami mogą być jednak tylko osoby, które przez co najmniej 12 miesięcy leczą się na bezpłodność. Dodatkowo para taka musi mieszkać na terenie Wrocławia, a kobieta biorąca udział w programie nie powinna mieć więcej niż 40 lat (w uzasadnionym medycznie przypadku 42 lata).

Reklama

W uchwalonym dokumencie czytamy, że program obowiązywał będzie do czasu wdrożenia do realizacji Narodowego Programu Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego lub innej formy finansowania procedury zapłodnienia pozaustrojowego określonej odrębnymi przepisami. Wiele wskazuje więc na to, że metoda ta z budżetu miasta może być finansowana do końca rządów Prawa i Sprawiedliwości, bo rozwiązania takie można znaleźć jedynie w programach partii dziś znajdujących się w sejmowej opozycji.


Także politycy PiS na szczeblu miejskim krytykują takie rozwiązanie. Opozycyjni radni miejscy już w styczniu protestowali przeciwko finansowaniu in vitro z kasy miasta przekonując, że nie jest to metoda leczenia, a kontrowersyjna moralnie „zabawa w Pana Boga”. PiS także w podsumowaniu pierwszego roku prezydentury Jacka Sutryka wytknął włodarzowi, że zabieganie o przekazanie miejskich pieniędzy na in vitro to przejaw „ideologicznego skrętu w lewo”. Prezydent w swoich działaniach nie widzi jednak niczego, co mogłoby być motywowane ideologią.

Reklama

Z szacunków powołującego się na dane GUS magistratu wynika, że we Wrocławiu z programu może chcieć skorzystać 21 tys. osób. Aby zaspokoić te potrzeby w każdym roku miasto powinno zabezpieczyć na ten cel po 2,1 mln złotych. Od 2020 roku z programu rocznie ma korzystac ok. 420 par.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości