Posłowie Konfederacji poinformowali, że w piątek Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego podczas działań na Dolnym Śląsku zatrzymała byłego księdza Jacka M., we Wrocławiu znanego m.in. z wystąpień na marszach nacjonalistów.
Informację o zatrzymaniu podali na konferencji w sejmie posłowie Konfederacji. – Mamy potwierdzone przez obrońcę Jacka M. szczegóły tego zatrzymania: funkcjonariusze ABW, długa broń, wyłamana furtka prowadząca do domostwa. A więc pokaz siły – mówił podczas konferencji w sejmie poseł Grzegorz Braun.
Parlamentarzysta przypomniał, że Jacek M. w piątkowy wieczór miał brać udział w marszu organizowanego w rocznicę 38. rocznicy wprowadzenia w Polsce stanu wojennego.
Braun podczas konferencji dopytywał, czy zatrzymanie to w kontekście wieczornej demonstracji, nie jest próbą podsycania nastrojów. – Czy (ta demonstracja) nie ma stać się przypadkiem areną prowokacji, jaka wyniknąć może ze wzburzenia opinii publicznej we Wrocławiu, a może i na szerszą skalę niewytłumaczonym do tej pory zatrzymania uczestnika życia publicznego – mówił podczas wystąpienia w Warszawie.
Rzecznik prasowy ministra koordynatora ds. służb specjalnych Stanisław Żaryn poinformował, że zatrzymanie ma związek z działaniami prowadzonymi przez Prokuraturę Wrocław-Stare Miasto. – Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali Jacka M., w związku z podejrzeniem publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych poprzez publikację w dniu 9 listopada 2019 r. na portalu internetowym artykułu pt. „Polska w cieniu żydostwa. O masowej zdradzie i dywersji wobec odradzającego się Państwa, czyli skrywana prawda na stulecie odzyskania niepodległości” – napisał w specjalnym oświadczeniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze